Kaczyński - to tylko akt dobrej woli, że Polska stosuje się do procedury KE

Kaczyński - to tylko akt dobrej woli, że Polska stosuje się do procedury KE
PAP/Stanisław Rozpędzik

W środę mija dwutygodniowy termin, jaki - według unijnej procedury - miał rząd na przedstawienie swych uwag do przyjętej 1 czerwca opinii KE. Nieoficjalnie, według informacji PAP ze źródeł zbliżonych do rządu, Komisja Europejska nie powinna się spodziewać do tego czasu odpowiedzi.

 

"Jeżeli chodzi o Komisję Europejską, tutaj także ta procedura, która została zastosowana jest pozatraktatowa, w gruncie rzeczy jest to procedura całkowicie arbitralnie, bez podstaw stworzona i tylko aktem dobrej woli z naszej strony jest to, żeśmy dotąd się do niej stosowali, ale nie musimy się stosować" - powiedział Kaczyński w środę dziennikarzom w Krakowie.

 

Również szef MSZ Witold Waszczykowski był pytany w środę w Izraelu przez dziennikarzy o to, w jakim terminie Polska może odpowiedzieć na opinię Komisji Europejskiej ws. praworządności w Polsce.

 

"To jest wewnętrzny regulamin Komisji Europejskiej, to są wewnętrzne terminy Komisji Europejskiej, to są terminy, które zobowiązują Komisję do czegokolwiek, natomiast nie zobowiązują suwerennego państwa członkowskiego UE, czy to jest Polska, Francja, czy jakiekolwiek inne państwo" - powiedział Waszczykowski.

 

We wtorek premier Beata Szydło, która była pytana o to, czy i kiedy można się spodziewać odpowiedzi polskiego rządu na opinię Komisji Europejskiej ws. praworządności w Polsce powiedziała, że "w odpowiednim terminie Komisja Europejska otrzyma informacje, jakie działania ws. Trybunału Konstytucyjnego są w tej chwili w Polsce prowadzone".

 

Natomiast - jak powiedział PAP i IAR we wtorek wiceminister spraw zagranicznych Aleksander Stępkowski - z ostatnich wypowiedzi przedstawicieli KE wynika, że "Komisja byłaby usatysfakcjonowana, gdyby odpowiedź polskiego rządu wpłynęła w czerwcu". "Rządowi polskiemu bardzo zależy na dobrym dialogu z Komisją, dlatego można się zapewne spodziewać, że wyjdzie jakoś naprzeciw oczekiwaniom Komisji" - podkreślił wiceszef MSZ.

 

Opinia podsumowuje prowadzony od stycznia dialog z polskim rządem na temat sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego. To pierwszy etap prowadzonej wobec Polski procedury ochrony praworządności.

 

Jak tłumaczył 1 czerwca wiceszef KE Frans Timmermans, Komisja postanowiła przyjąć opinię, bo dotychczasowe kontakty z polskimi władzami nie doprowadziły do rozwiązania problemów, które niepokoją Brukselę. Problemyte dotyczą sporu o skład TK, publikacji jego wyroków i ich poszanowania oraz treści nowelizacji ustawy o TK z 22 grudnia 2015 r.

 

Natomiast pod koniec czerwca albo na początku lipca - jak poinformował w niedzielę PAP marszałek Sejmu Marek Kuchciński - zostanie upubliczniony raport zespołu ekspertów ds. TK, powołany w następstwie wydania przez Komisję Wenecką opinii, w której wezwała ona polski parlament do znalezienia rozwiązania sporu wokół Trybunału. Ostateczna wersja raportu będzie przekazana marszałkowi Sejmu i opinii publicznej.

 

(PAP)