ME 2016 - Rumunia - Szwajcaria 1:1

ME 2016 - Rumunia - Szwajcaria 1:1
PAP/EPA/GEORGI LICOVSKI

W pierwszym kwadransie dwie okazje do zdobycia gola miał Haris Seferovic - najpierw minimalnie chybił po ładnym zwodzie w polu karnym, a następnie po składnej, kombinacyjnej akcji drużyny przegrał pojedynek sam na sam z Ciprianem Tatarusanu.

 

Szwajcarzy grali, a gola zdobyli Rumuni. W 18. minucie w polu karnym Stephan Lichtsteiner ciągnął za koszulkę Alexandru Chipciu, ten przewrócił się i rosyjski sędzia, choć z pewnym niezdecydowaniem, wskazał na rzut karny. "Jedenastkę", podobnie jak w meczu z Francją, pewnie wykorzystał Bogdan Stancu i został pierwszym piłkarzem na Euro 2016, który uzyskał dwie bramki.

 

Obraz gry nie uległ zmianie i dalej stroną dominującą byli Szwajcarzy, czego efektem był m.in. groźny strzał Fabiana Schaera z dystansu. W odpowiedzi, druga i ostatnia groźna akcja Rumunów przed przerwą mogła im przynieść drugiego gola, jednak piłka po strzale Cristiana Sapunaru z bliska po rzucie wolnym trafiła w słupek.

 

Pierwsza godna odnotowania sytuacja w drugiej połowie to niefortunna interwencja Johana Djorou, który omal nie skierował piłki do własnej bramki. W 57. minucie Szwajcarzy wyrównali.

 

Po rzucie rożnym do piłki odbitej przez obrońców dopadł na 15. metrze Admir Mehmedi i soczystym uderzeniem nie dał szans Tatarusanu. Na tym praktycznie skończyły się emocje, gdyż w końcówce tempo gry wyraźnie spadło. Yanna Sommera sprytnym strzałem z rzutu wolnego spróbował jeszcze pokonać Gabriel Torje, ale wynik nie uległ już zmianie.

 

(PAP)