Salamon: zbieramy gratulacje, ale to nie może nas uspokoić

Po dwóch kolejkach grupy C biało-czerwoni mają cztery punkty i są już prawie pewni awansu do 1/8 finału. Najpierw pokonali w Nicei Irlandię Północną 1:0, a następnie zremisowali w podparyskim Saint-Denis z Niemcami 0:0.

 

Salamon na co dzień występuje w Calgiari. Jaki jest odbiór we Włoszech reprezentacji Adama Nawałki?

 

"Na pewno już przed mistrzostwami cieszyliśmy się szacunkiem rywali, a te dwa mecze turnieju jeszcze to potwierdziły. Znajomi czy piłkarze, którzy ze mną grali, gratulują mi tego, w jakim zespole jestem i jak się spisujemy. Ale to nas nie może uspokoić, trzeba skupiać się na kolejnym meczu" - przyznał Salamon w La Baule, bazie polskiej kadry na Euro 2016.

 

W ostatnim meczu grupowym biało-czerwoni zagrają we wtorek w Marsylii z Ukrainą, która po dwóch porażkach 0:2 nie ma już szans awansu. Nie wiadomo jeszcze, czy na jakieś zmiany w składzie zdecyduje się trener Nawałka. Salamon w obu poprzednich spotkaniach był rezerwowym i wciąż czeka na swoją szansę.

 

"Ukraińcy grają o honor, ale my na pewno gramy o zwycięstwo. Myślę, że trener podejdzie do tego spotkania bardzo poważnie i będzie starał się wystawić jak najlepszy skład. My, którzy nie gramy, na pewno musimy trenować jak najlepiej i czekać na moment, w którym będziemy wpuszczeni na boisko. Wówczas trzeba po prostu wykorzystać szansę" - powiedział 25-letni piłkarz.

 

Obrońca reprezentacji Polski przyznał, że w wolnym czasie ma możliwość oglądania niektórych meczów Euro 2016.

 

"Ja, ponieważ na stałe gram we Włoszech, z przyjemnością patrzę na reprezentację tego kraju. Jest w niej kilku zawodników, z którymi trenowałem. Widać, że Włosi bardzo dobrze ruszyli w tym turnieju. Widać pracę, jaką wykonuje trener Antonio Conte i osobiście trochę im kibicuję" - zakończył Salamon.

 

(PAP)