Polacy zagrają z Ukrainą. To mecz o pierwsze miejsce w grupie

Biało-czerwoni, po zwycięstwie nad Irlandią Północną 1:0 i remisie z Niemcami 0:0, są już niemal pewni awansu do 1/8 finału. Żadnych szans nie ma natomiast Ukraina, która przegrała dwa mecze po 0:2.

 

Spotkanie Polska - Ukraina rozpocznie się o godz. 18 w Marsylii. O tej porze w Paryżu mistrzowie świata, którzy wyprzedzają Polaków lepszym bilansem bramek, rywalizować będą z Irlandczykami.

 

"Skupiamy się na sobie. Sądzę, że to Ukraińcy mają się czego obawiać, my jesteśmy w dobrej dyspozycji. Musimy zagrać w podobnym stylu jak dwa ostatnie mecze i myślę, że o wynik możemy być spokojni. Zero punktów Ukrainy jest dla mnie zaskoczeniem. Mają przecież kilka indywidualności w zespole" - przyznał bramkarz Artur Boruc.

 

W przypadku zwycięstwa w gr. C polska drużyna zmierzy się w rundzie pucharowej z którąś z reprezentacji z trzecich miejsc. W przypadku drugiej lokaty, w sobotę 25 czerwca podopieczni trenera Adama Nawałki o ćwierćfinał zagrają ze Szwajcarią.

 

Każdy scenariusz jest możliwy, choć Niemcy zapowiadają, że to oni uplasują się na pierwszej pozycji i... uciszą krytyków. Trener Joachim Loew mówi wprost: "Wygramy z Irlandią Północną. Będziemy pierwsi w grupie, a później chyba w Lille zagramy o awans do ćwierćfinału. Nie znam żadnej innej drogi...".

 

We wtorek zapadną także rozstrzygnięcia w gr. D, w której pewni awansu są broniący tytułu Hiszpanie. O godz. 21 w Bordeaux spotkają się z Chorwacją osłabioną brakiem kontuzjowanej swej największej gwiazdy Luki Modrica. W środku pola zastąpi go albo Mateo Kovacic, albo Ante Coric.

 

Chorwacja nie pokonała Hiszpanii od 22 lat. W 2012 roku na ME broniący tytułu Hiszpanie triumfowali w Gdańsku 1:0 po trafieniu Jesusa Navasa w 87. minucie.

 

Jeszcze ciekawiej powinno być w Lens, gdzie Czechy zagrają z Turcją o "być albo nie być" w Euro 2016. Remis sprawi, że zawodnicy obu zespołów pożegnają się z turniejem. Wygrana daje szansę na awans do 1/8 finału.

 

"Dla nas to mecz o wszystko. Potrzebujemy zwycięstwa, więc jeśli wygramy, to na 90 procent znajdziemy się w rundzie pucharowej" - powiedział czeski obrońca Pavel Kaderabek.

 

(PAP)