Warszawa dementuje informacje Gazpromu

Warszawa dementuje informacje Gazpromu

"W ramach składania wniosków na moce przesyłowe strona polska zawnioskowała; w jakim celu - nam jest wszystko jedno" - przekazała wypowiedź Miedwiediewa agencja TASS, dodając, że wiceszef Gazpromu powiedział to, komentując "wniosek Polski o dostawy 11 mld m sześć. gazu przez Nord Stream 2".

 

Miedwiediew dodał, że aukcja, na jakiej oferowana będzie przepustowość Nord Stream 2, odbędzie się w 2017 roku. Według niego jest wielu chętnych do udziału oprócz Polski.

 

Wiceprezes Gazpromu wypowiadał się na konferencji w Berlinie poświęconej współpracy energetycznej Rosji i Unii Europejskiej.

Polskie Ministerstwo Energii stanowczo zdementowało informacje przekazane przez TASS. W oświadczeniu, podpisanym przez szefa resortu Krzysztofa Tchórzewskiego i pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotra Naimskiego, ministerstwo podkreśliło, że informacja podana przez rosyjską agencję jest nieprawdziwa.

 

"Polska jest zdecydowanie przeciwna budowie gazociągu Nord Stream 2" - zaznaczono.

 

Nord Stream 2 to projekt nowej dwunitkowej magistrali gazowej o mocy przesyłowej 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie. Na początku września 2015 roku przedstawiciele rosyjskiego Gazpromu, niemieckich E.On i BASF-Wintershall, brytyjsko-holenderskiego Royal Dutch Shell, francuskiego Engie (dawniej GdF Suez) i austriackiego OMV podpisali prawnie obowiązujące porozumienie akcjonariuszy w sprawie budowy gazociągu. Polska sprzeciwia się temu projektowi, podobnie jak kraje bałtyckie i Ukraina.

 

(PAP)