Petru: proponowanie nowych unijnych traktatów to osłabianie Polski

Petru: proponowanie nowych unijnych traktatów to osłabianie Polski
PAP/Tomasz Gzell

Po tym jak w czwartkowym referendum większość mieszkańców Wielkiej Brytanii opowiedziało się za wyjściem tego kraju z UE prezes PiS Jarosław Kaczyński stwierdził, że potrzebny jest nowy traktat europejski. Jak ocenił należy doprecyzować przepisy Unii, by ona rzeczywiście działała w oparciu o prawo, a nie na zasadzie arbitralnej, co "często się zdarza" i czego Polska stała się dzisiaj "przedmiotem i ofiarą". Kaczyński zapowiadał również, że nie ma w Polsce pomysłów o przeprowadzeniu referendum w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej.

 

Do jego wypowiedzi odniósł się w poniedziałek Petru, który - jak mówił - nie wierzy, iż Kaczyński "zmienił zdanie i nie chce wyprowadzić Polski z UE". Jednocześnie Petru przekonanie, że "propozycja nowych traktatów osłabia Unię Europejską, osłabia Polskę i jest sprzeczna z polską racją stanu".

 

"Polska może być silna nie tylko gospodarczo, ale politycznie i militarnie wyłącznie w silnej Europie" - oświadczył lider Nowoczesnej.

 

"Trzeba powiedzieć mocne +nie+ propozycji Jarosława Kaczyńskiego, bo tak naprawdę jego ostatecznym celem jest wyprowadzenie Polski z Unii Europejskiej" - dodał.

 

Lider Nowoczesnej przedstawił też propozycje działań, które w jego ocenie, powinny zostać podjęte przez polskie władze w związku z wyjściem Wielkiej Brytanii z UE. "Działania te powinny zostać podjęte, abyśmy byli elementem procesu tworzenia silnej Europy" - podkreślił.

 

Jak mówił pierwszą kwestia jest zakończenie konfliktów z Unią Europejską. Wskazał tu m.in. na konflikty dotyczące Trybunału Konstytucyjnego czy Puszczy Białowieskiej. "Dziś, w tej sytuacja, w jakiej znalazła się Europa kluczową kwestią jest zakończenie tych konfliktów" - ocenił Petru.

 

"Kolejnym bardzo istotnym punktem jest to, by Polska uczestniczyła w rozmowach dotyczących przyszłego kształtu Europy. Jeśli w kółko będziemy mówić o traktatach, kiedy za każdym razem będziemy mówić, ze Unia jest słaba i nie jest tą, do której wstępowaliśmy, to wtedy nikt nas do takich rozmów nie będzie zapraszał" - zwracał uwagę polityk.

 

"Polska jest zbyt dużym krajem, aby w tego typu rozmowach nie uczestniczyć" - podkreślił.

 

Szef Nowoczesnej stwierdził, że bardzo ważną kwestią jest obecnie rozpoczęcie w Polsce debaty "o tym na jakich warunkach Polska powinna przystąpić do strefy euro". Jego zdaniem po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE konsolidacja w ramach wspólnoty będzie miała miejsce w ramach strefy euro. "Nie nawołuje do przystępowania (do strefy euro - PAP), nawołuję do normalnej, rzetelnej debaty której polski prezydent i rząd dotąd unikał" - powiedział.

 

(PAP)