Bruksela: rozpoczęło się spotkanie 27 państw UE - bez Wielkiej Brytanii

Bruksela: rozpoczęło się spotkanie 27 państw UE - bez Wielkiej Brytanii
PAP/EPA

We wtorek w czasie niespełna czterogodzinnej kolacji, na której - jak relacjonowano - panował nastrój "smutku i ubolewania" szefowie państw i rządów wysłuchali Camerona podsumowującego wydarzenia z ubiegłego tygodnia w jego kraju.

 

Zgodnie z oczekiwaniami Brytyjczyk powiedział reszcie przywódców UE, że decyzja o uruchomieniu art. 50 traktatu o UE, który rozpoczyna procedurę wyjścia Wielkiej Brytanii z "28", będzie należała do jego następcy.

 

Mimo wcześniejszych deklaracji o jak najszybszym notyfikowaniu woli wyrażonej w referendum z 23 czerwca liderzy unijni zgodzili się, by dać czas na uporządkowanie sytuacji na Wyspach po decyzji o wyjściu ze Wspólnoty.

 

Jak relacjonował na nocnej konferencji prasowej szef Rady Europejskiej Donald Tusk UE oczekuje jednocześnie, że zamierzenia nowego rządu Wielkiej Brytanii zostaną określone tak szybko jak to możliwe.

 

Środowe spotkanie "27" ma rozpocząć debatę o przyszłości UE w świetle wyniku brytyjskiego referendum. Unijne źródła spodziewają się rozważań o reformie Unii, ale - jak zastrzegają - jest za wcześnie, by mówić o renegocjacji unijnego traktatu. O tym, że należałoby opracować nowy traktat europejski, mówił w piątek prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jego zdaniem odpowiedzią na Brexit powinna być reforma UE, precyzująca m.in. podział kompetencji między instytucje a państwa członkowskie, a także wprowadzająca nowy "bardziej konsensualny" sposób podejmowania decyzji.

 

Przywódcy mają też przyjąć wspólną deklarację, by podkreślić jedność w gronie "27" i wolę kontynuowania współistnienia w ramach UE. Wykluczą także jakiekolwiek nieformalne negocjacje z Wielką Brytanią przed złożeniem przez ten kraj formalnej notyfikacji o zamiarze wyjścia z Unii.

 

Z Brukseli Krzysztof Strzępka

 

(PAP)