Bangladesz: atak terrorystów na restaurację w Dhace, nie żyje 26 osób

Podczas konferencji prasowej przedstawiciel armii Bangladeszu poinformował, że operacja przeciwko napastnikom trwała 12 godzin. W sumie zginęło 20 zakładników i sześciu terrorystów.

 

Atak na restaurację potępiła premier Bangladeszu Szejch Hasina Wazed.

 

"Dzięki połączonym wysiłkom naszych sił, terroryści nie mogli uciec. (...) Każdy kto wyznaje jakąś religię nie może tak działać. Oni nie wierzą w nic, ich jedyną religią jest terroryzm" - powiedziała szefowa rządu w wystąpieniu transmitowanym przez telwizję. Podkreśliła także, że służbom udało się zatrzymać jednego z napastników.

 

Według wcześniejszych danych w szturmie na restaurację uczestniczyło ponad 100 komandosów wspieranych przez pojazdy opancerzone. Napastnicy mieli przetrzymywać ok. 35 zakładników, w tym 20 cudzoziemców; wcześniej udało się uwolnić 12 osób. Policja podała, że w operacji zginęło dwóch funkcjonariuszy.

 

Podczas wymiany ognia z napastnikami rany odniosło 26 osób, z czego 10 jest w stanie krytycznym - podały źródła medyczne. Wśród poszkodowanych ma być tylko jeden cywil.

 

Wcześniej Państwo Islamskie (IS), które przyznało się do ataku, umieściło w sieci zdjęcia cudzoziemców, którzy mieli ponieść śmierć podczas ataku na restaurację. Według IS miały zginać 24 osoby, ale policja temu zaprzecza.

 

Napastnicy zaatakowali restaurację Holey Artisan Bakery w piątek późnym wieczorem kiedy lokal był pełen gości. Według właściciela lokalu Sumona Rezy, który zdołał uciec, do środka weszli mężczyźni uzbrojeni w broń ręczną, granaty i ładunki wybuchowe. Otworzyli ogień krzycząc "Allah Akbar" (arab. "Bóg jest wielki").

 

Zaatakowana restauracja, popularna wśród cudzoziemców (w tym dyplomatów), znajduje się w ekskluzywnej dzielnicy Dhaki - Gulshan.

 

(PAP)