Komisja za projektem ustawy o TK opartej na propozycjach PiS

Komisja za projektem ustawy o TK opartej na propozycjach PiS
PAP/Jakub Kamiński

Za projektem głosowało 15 posłów komisji, przeciw było sześciu, nikt nie wstrzymał się od głosu. Posiedzenie komisji w nocy z wtorku na środę trwało siedem i pół godziny i zakończyło się około godz. 3.30.

 

Komisja przyjęła ponad 30 poprawek zgłoszonych przez PiS i zbliżających projekt wyjściowy do poprzedniego sprawozdania komisji. Teraz projekt trafi ponownie do drugiego czytania, które może się odbyć jeszcze w tym tygodniu. "To nie do mnie należy decyzja, kiedy projekt będzie dalej procedowany" - powiedział przewodniczący komisji Stanisław Piotrowicz (PiS).

 

Sejm we wtorek przeprowadził drugie czytanie projektu nowej ustawy o TK - powstałego po rozpatrzeniu projektów PiS, PSL, Kukiz'15 oraz obywatelskiego projektu zgłoszonego przez KOD. Za bazowy projekt jeszcze podczas prac podkomisji uznano propozycje PiS. Jednak w drugim czytaniu swój projekt wycofał KOD. Spowodowało to konieczność ponownego omówienia pozostałych projektów. Wskazał na to marszałek Sejmu Marek Kuchciński w piśmie do szefa komisji.

 

"Komisja powinna na nowo podjąć prace nad skierowanymi do niej projektami z pominięciem wycofanego projektu i przedstawić sprawozdanie w terminie umożliwiającym jego rozpatrzenie na bieżącym posiedzeniu Sejmu" - zaznaczono w tym piśmie.

 

Posiedzenie komisji rozpoczęło się we wtorek o godz. 20. Godzinę później - po dyskusji - w głosowaniu komisja zdecydowała o ponownym omówieniu projektu PiS. Zdaniem opozycji oznaczało to, że powinno odbyć się ponowne pierwsze czytanie projektu PiS na plenarnym posiedzeniu Sejmu lub komisja powinna omawiać od nowa wszystkie trzy projekty.

 

"Tak naprawdę posiedzenie komisji ma charakter czysto formalny. Każda ze spraw była już wcześniej omawiana wielokrotnie, choćby na podkomisji, która opracowała wcześniejsze sprawozdanie na podstawie czterech zgłoszonych projektów" - zaznaczał Bartłomiej Wróblewski (PiS).

 

Z kolei Michał Szczerba (PO) ocenił, że "projekt niweczy dorobek 27 lat polskiej transformacji (...) jest jedną wielką farsą".

 

(PAP)