Messi skazany na 21 miesięcy więzienia

29-letni Messi został uznany winnym trzech zarzutów podatkowych. Za te same czyny skazany został jego ojciec i zarazem menedżer. Chodzi o przestępstwa dokonane w latach 2007-09.

 

Sąd w Barcelonie uznał ich winnymi unikania odprowadzenia do Urzędu Skarbowego sumy ok. 4,2 mln euro przy pomocy skomplikowanej sieci fikcyjnych firm w rajach podatkowych w Belize i Urugwaju - podatku z tytułu praw do wykorzystania wizerunku piłkarza.

 

Prawnicy reprezentujący Urząd Skarbowy wnosili o wyższą karę dla obu Messich, ale też taką, która nie przekraczała okresu 24 miesięcy.

 

Zgodnie z hiszpańskim prawem, jest mało prawdopodobne, że trafią do więzienia, gdyż wyroki wynoszą poniżej dwóch lat, a wtedy często stosuje się najpierw tzw. okres próby. Według mediów, zapewne wystarczy, że zapłacą wysoką karę finansową, tym bardziej, że wcześniej nie byli karani.

 

W październiku 2015 roku Sąd Najwyższy w Katalonii oddalił wniosek prokuratury, która rekomendowała rozpatrzenie tylko sprawy ojca Messiego, uznając, że gwiazdor Barcelony mógł być nieświadomy popełnienia przestępstwa.

 

"Prawda jest taka, że nie mam pojęcia o tym wszystkim, koncentruję się na piłce nożnej. Dlatego mamy doradców, którzy się tym zajmują" - mówił Messi w wywiadach prasowych.

 

Prokurator stwierdził już wcześniej, że Messi faktycznie nie miał wiedzy o całej sprawie, ale sąd orzekł jego współwinę.

Skazanym przysługuje prawo do odwołania od środowego wyroku do Sądu Najwyższego.

 

Szacuje się, że w poprzednim roku Messi zarobił aż 81,4 mln dolarów. Po niedawnej porażce w finale Copa America Messi ogłosił zakończenie gry w reprezentacji Argentyny. Do zmiany decyzji namawia go m.in. słynny rodak Diego Maradona.

 

(PAP)