Duda odznaczył "wiceszefa" NATO

Duda odznaczył wiceszefa NATO
PAP/Jacek Turczyk

Uroczystość odbyła się w przededniu szczytu NATO w Warszawie, podczas którego ma zostać podjęta decyzja dotycząca zwiększenia obecności na wschodniej flance Sojuszu Północnoatlantyckiego.

 

Vershbow otrzymał Krzyż Wielki Orderu Zasługi RP za wybitne osiągnięcia w rozwijaniu międzynarodowej współpracy, za zasługi w umacnianiu bezpieczeństwa i obronności Rzeczpospolitej Polskiej w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego.

 

"To dla mnie nie tylko bardzo radosny dzień, bardzo godna uroczystość, ale to dla mnie także i osobista przyjemność móc odznaczyć dzisiaj tym wysokim polskim odznaczeniem wielkiego przyjaciela mojego kraju" - powiedział Andrzej Duda.

 

Jak podkreślił, okres, na który przypadła misja Vershbowa, był z całą pewnością jednym z najtrudniejszych w historii po upadku żelaznej kurtyny, po zakończeniu zimnej wojny. "NATO, Europa i świat stanęły przed nowymi wyzwaniami, jeśli chodzi o zapewnienie tego, co najważniejsze dla wszystkich obywateli na terytorium NATO: o bezpieczeństwo, spokojne życie" - dodał prezydent.

 

Zaznaczył, że Vershbow wykonał bardzo trudną misję, starając się łączyć różne interesy, stanowiska, potrzeby występujące w krajach członkowskich, starając się szukać tego, co wspólne, tego co łączy, co oznacza solidarność. "To, że na każdym kroku podkreślamy, jak ważny jest szczyt warszawski i jak przełomowe decyzje podejmie, to w wielkiej mierze i pana zasługa, że one będą" - dodał.

 

Polski prezydent zaznaczył, że decyzje szczytu będą niezwykle ważne dla krajów Europy Centralnej, dla krajów, które stanowią wschodnią flankę NATO. "Będą to zatem także decyzje niezwykle ważne dla mojego kraju, dla Polski" - powiedział Duda.

 

Jak podkreślił, na zawsze zapamięta swoje spotkanie z zastępcą sekretarza generalnego NATO w listopadzie ub. roku w Bukareszcie. "Naszą długą rozmowę, w której jasno i wyraźnie odczułem, że mam do czynienia z przyjacielem Polski, z przyjacielem naszej części świata" - powiedział prezydent. "Ujęła mnie pańska empatia, chęć pomocy i chęć szukania takich rozwiązań, które będą prowadziły do zapewnienia tego, co najważniejsze. Do poczucia bezpieczeństwa naszych społeczeństw, społeczeństw, które mieszkają w tej części Europy" - zwrócił się do Vershbowa.

 

Andrzej Duda w imieniu społeczeństw, które czują się częścią wolnego świata, dziękował zastępcy sekretarza generalnego NATO za służbę, za piękne wykonanie zadania. "Postawił pan poprzeczkę dla swoich następców bardzo wysoko" - dodał.

 

Vershbow podczas ceremonii w Belwederze podkreślił, że order jest dla niego znaczący, bo otrzymany w przededniu szczytu NATO w Warszawie stanowi ukoronowanie 25 lat jego pracy.

 

Jak mówił, w latach 90., pełniąc ważne funkcje przy NATO i w Waszyngtonie, odczuwał "ogromną dumę" z tego, że może być "częścią nowego procesu kształtowania Europy całej, wolnej i pokojowej, sięgającej od Atlantyku aż po Ural". "Kulminacją mojej działalności był moment, kiedy mogliśmy powitać Polskę i inne kraje Europy Środkowej jako pełnoprawnych członków Sojuszu Północnoatlantyckiego" - podkreślił.

 

"Po 17 latach członkostwa Polski w NATO widzimy zarówno na płaszczyźnie politycznej, jak i militarnej, że była to naprawdę właściwa decyzja" - powiedział Vershbow. Dziękował prezydentowi Dudzie oraz innym polskim przywódcom i urzędnikom, z którymi współpracował, za "wkład, który Polska uczyniła na rzecz naszego kolektywnego bezpieczeństwa".

 

Verbshow powiedział też, że odznaczenie ma dla niego wymiar osobisty. "Moi przodkowie pochodzili z tej części świata, z Łomży, z Wilna, z Berdyczowa. Czuję silne związki z tą częścią Europy. Moi dziadkowie mieli szczęście, że wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych jeszcze przed I wojną światową i Holokaustem. Tak naprawdę byli ucieleśnieniem amerykańskiego snu, ale zainspirowali również swojego wnuka do tego, by służył swojemu krajowi jako dyplomata i budował ściślejsze relacje pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i starym krajem" - podkreślił.

 

Alexander Russell Vershbow (ur. w 1952) jest amerykańskim ambasadorem oraz zastępcą sekretarza generalnego NATO. Wcześniej pełnił funkcję ambasadora USA w Rosji (2001-2005) i Korei Południowej (2005-2008).

 

(PAP)