Długa rozmowa Merkel z Erdoganem w Warszawie - stosunki Turcja-Niemcy nadal napięte

Długa rozmowa Merkel z Erdoganem w Warszawie - stosunki Turcja-Niemcy nadal napięte
PAP/EPA

Agencja Reutera pisze, że oboje przywódcy odbyli długą prywatną rozmowę, ale nie przezwyciężyli różnicy zdań. Spotkali się osobiście po raz pierwszy od przyjęcia uchwały na początku czerwca.

 

"Przedyskutowaliśmy wszystkie dzielące nas kwestie - powiedziała Merkel dziennikarzom. - Atmosfera była bardzo konstruktywna, bardzo biznesowa, nakierowana na rozwiązanie istniejących konfliktów".

 

Pytana, czy konflikt został rozwiązany, odparła: "różnice zdań nie znikają tak po prostu dzięki jednej rozmowie. Ale wierzę, że ważne jest, że mogliśmy je przedyskutować".

 

Tureckie źródła podały, że podczas rozmowy Erdogan wyraził niezadowolenie z uchwały Bundestagu, a Merkel zapewniła, że zrobi wszystko, co w jej mocy, by nie zaszkodziła ona stosunkom niemiecko-tureckim.

 

Rozmowa dotyczyła też tureckiej bazy lotniczej Incirlik, gdzie 250 niemieckich żołnierzy bierze udział w operacji NATO przeciwko Państwu Islamskiemu w Iraku. W reakcji na uchwałę tureckie władze zabroniły do niej dostępu niemieckim deputowanym.

 

Merkel w rozmowie z Erdoganem zwróciła się o umożliwienie wizyty w bazie posłom, którzy mają prawo głosu w sprawie wydatków na infrastrukturę bazy. Prezydent oparł, że baza lotnicza to nie miejsce na "publiczne przedstawienia i marketing", ale dodał, że rozważy prośbę, mając na uwadze słowa kanclerz o wzajemnych stosunkach - podały źródła.

 

2 czerwca Bundestag przyjął uchwałę potępiającą ludobójstwo Ormian w imperium osmańskim i uznającą współodpowiedzialność ówczesnych kajzerowskich Niemiec za tę tragedię. Spotkało się to z gwałtowną reakcją ze strony władz Turcji, które są prawnym kontynuatorem imperium osmańskiego - rząd w Ankarze natychmiast wezwał na konsultacje swojego ambasadora w Berlinie, a premier Binali Yildrim zapowiedział, że jego kraj podejmie odpowiednie kroki w reakcji na uchwałę Bundestagu.

 

Według historyków w latach 1915-17 w dokonanych przez siły tureckie rzeziach i deportacjach życie straciło około 1,5 mln ormiańskich mieszkańców ówczesnego imperium osmańskiego. Będąca prawnym następcą imperium osmańskiego Turcja sprzeciwia się stosowaniu terminu ludobójstwo w odniesieniu do wydarzeń sprzed stulecia.

 

(PAP)