Papież: potrzebne uczynki miłosierdzia, a nie słowa rzucane na wiatr

Papież: potrzebne uczynki miłosierdzia, a nie słowa rzucane na wiatr
PAP/EPA/GIUSEPPE LAMI

"Nie należy katalogować innych, by zdecydować, kto jest moim bliźnim, a kto nie. To ode mnie zależy, czy jestem, czy też nie jestem bliźnim osoby, którą spotykam i która potrzebuje pomocy, nawet jeśli jest obca czy nawet wroga" - mówił Franciszek podczas spotkania na modlitwie Anioł Pański.

 

Zachęcił wiernych do refleksji: "Kto jest moim bliźnim? Kogo powinienem kochać jak siebie samego? Moich krewnych, moich rodaków, tych należących do mojej religii?".

 

Wzywał, by uczynić "bliźnim brata i siostrę w trudnościach".

 

Wskazywał, że potrzebne są "dobre uczynki, a nie tylko słowa rzucane na wiatr". Dodał, że w tym kontekście przychodzi mu na myśl popularna piosenka +Parole, parole, parole+ (Słowa, słowa, słowa).

 

Przypomniał, że dzięki dobrym uczynkom "wiara rozwija się".

 

Każdy wierzący zdaniem papieża powinien zadać sobie pytania: "Czy moja wiara jest owocna? Czy przynosi dobre uczynki, a może jest raczej jałowa, bardziej martwa niż żywa? Czy zachowuję się jak bliźni czy przechodzę obok? Czy selekcjonuję ludzi według własnego upodobania?".

 

Te wszystkie pytania - tłumaczył Franciszek - dobrze zrobią wiernym, bo wszyscy na koniec zostaną rozliczeni z dzieł miłosierdzia. "Jezus może nam powiedzieć: Pamiętasz? Na tej drodze z Jerozolimy do Jerycha ten na pół martwy człowiek to byłem ja. To głodne dziecko to byłem ja. Tym migrantem, którego tak wielu chce przepędzić, byłem ja. Tym samotnym dziadkiem porzuconym w przytułku byłem ja. Tym osamotnionym chorym w szpitalu, którego nikt nie odwiedza, byłem ja" - mówił Franciszek.

 

Przywołując przypowieść o Miłosiernym Samarytaninie przypomniał wiernym, że nie są dobrymi chrześcijanami ci, którzy przechodzą obojętnie wobec wezwań ludzi w potrzebie.

 

Na zakończenie spotkania z wiernymi w Watykanie papież Franciszek pozdrowił Polaków, którzy wzięli udział w sztafecie z Krakowa do Rzymu i wyraził dla nich uznanie. Następnie słowa pozdrowień skierował do uczestników 25. pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę.

 

(PAP)