Hiszpańska sztangistka z olimpijskim złotem po dyskwalifikacji medalistek

Hiszpańska sztangistka z olimpijskim złotem po dyskwalifikacji medalistek
instagram.com/lydiavalentin/

"Jakkolwiek zajęło to cztery lata, wreszcie sprawiedliwości stało się zadość" - powiedziała Perez hiszpańskim mediom.

 

Jak przyznała, spodziewała się zmian na podium.

 

"Najważniejsze, że doping wyszedł na jaw, choć nie jest to dla mnie zaskoczeniem. Nie mogłam cieszyć się z medalu wtedy, kiedy powinnam, ale teraz cieszę się, że oszustki zostały złapane" - przyznała 31-latka, która w wypadku przyznania jej złota będzie pierwszą hiszpańską mistrzynią olimpijską w podnoszeniu ciężarów.

 

Krajowa federacja wierzy, że może się to stać jeszcze przed startem Perez w igrzyskach w Rio de Janeiro.

 

Wykrycie dopingu u trzech czołowych zawodniczek: Swietłany Podobiedowej z Kazachstanu, Rosjanki Natalii Zabołotnej oraz Białorusinki Iryny Kuleszy może również pozwolić Mizdal przesunąć się na czwarte miejsce. Obok Hiszpanki na podium po czterech latach stanąć mogą również Egipcjanka Khalil Abir Abdelrahman oraz Kamerunka Madias Nzesso Ngake.

 

Zmiany w klasyfikacji są możliwe dzięki przeprowadzeniu przez MKOl ponownego badania próbek pobranych od sportowców startujących na igrzyskach w Pekinie w 2008 roku i cztery lata później w Londynie. W środę Międzynarodowa Federacja Podnoszenia Ciężarów (IWF) poinformowała, że wśród przyłapanych na dopingu jest 11 sportowców startujących w Wielkiej Brytanii, w tym m.in. Zabołotna i Kulesza. Wykrycie niedozwolonych środków w próbce Podobiedowej zostało upublicznione jeszcze w czerwcu.

 

(PAP)