Radziwiłł: nigdy nie zgodzimy się na ujednolicenie cen leków w UE

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Radziwiłł przyznał, że niektórzy ministrowie zdrowia krajów Europy Zachodniej lobbują na rzecz wspólnego ustalania cen leków w Europie.

 

"Ale chcę powiedzieć, że na ostatnim wspólnym posiedzeniu ministrów zdrowia w ramach Rady Europejskiej bardzo ostro sprzeciwiłem się i mam dobre wsparcie (…) ministrów zdrowia krajów naszego regionu Unii Europejskiej, że takie rozwiązanie jest zupełnie nie do przyjęcia dla nas" - powiedział.

 

"Myślę, że skutecznie będziemy działać, żeby zablokować taką możliwość" - dodał.

 

"Zwracam uwagę, że ujednolicenie cen w całej Europie oznaczałoby w sposób bezdyskusyjny wprawdzie obniżenie cen leków w Europie Zachodniej, ale na pewno znaczną podwyżkę cen leków w Polsce i naszym regionie Europy, w krajach Europy Środkowej i na to po prostu zgody z naszej strony nigdy nie będzie" - podkreślił.

 

Zaznaczył jednocześnie, że resort nie chce się izolować "od tego typu inicjatyw". "Współpracujemy na przykład z krajami Grupy Wyszehradzkiej, z krajami naszego regionu, żeby ewentualnie wspólnie negocjować z przemysłem farmaceutycznym, po to żeby uzyskać lepsze warunki zakupywania leków, ale w krajach o podobnym poziomie zamożności" - powiedział. Ocenił, że ta inicjatywa "ma duże szanse powodzenia".

 

W wyjaśnieniach zamieszczonych na stronie resortu zdrowia wskazano, że ustalanie cen leków należy do kompetencji państw członkowskich, a nie do kompetencji unijnych.

 

"Obecnie w Parlamencie Europejskim nie toczą się żadne prace nad projektem unijnego aktu prawnego w tej kwestii. Nie mam również informacji, by w Parlamencie Europejskim toczyła się dyskusja nad ujednolicaniem cen leków" - zaznaczyło MZ.

 

Jak wyjaśnia resort, aspekt cen leków pojawił się jedynie w trakcie lipcowego wysłuchania ministra zdrowia Słowacji w Parlamencie Europejskim. Nie dyskutowano tam jednak o ujednoliceniu cen leków, ale wskazywano na problemy z importem równoległym, prowadzącym do wywozu leków.

 

Również Radziwiłł przyznał, że efektem niskich cen leków w Polsce jest tzw. odwrócony łańcuch dystrybucji, czyli wywożenie medykamentów za granicę. Zjawisko to skutkuje problemami z dostępnością niektórych leków w aptekach. Radziwiłł podkreślił, że tego rodzaju nielegalna działalność jest ścigana i już udało się ją częściowo ograniczyć.

 

Dodał, że resort pracuje nad nowelizacją przepisów dotyczących mechanizmów ustalania cen leków. "To bardzo skomplikowane procesy, które być może doprowadzą - zwłaszcza poprzez stosowanie tzw. mechanizmów dzielenia ryzyka - do tego, że efektywne ceny leków w Polsce zachowamy na niskim poziomie, ale ceny urzędowe (…) będą na tyle wysokie, że to zjawisko (wywożenia leków) ograniczymy" - powiedział.

 

W poniedziałek "Dziennik Gazeta Prawna" informował, że europarlamentarzyści chcą, aby w Polsce leki kosztowały tyle, co w Niemczech i Skandynawii; dostęp do nich powinien być bowiem równy we wszystkich państwach członkowskich. Wskazano, że efekcie oznaczałoby to znaczny wzrost cen leków w Polsce.

 

(PAP)