Phelps ze złota. 23 zwycięstwo i zapowiedź zakończenia kariery

"Wszystko zaczęło się od jednego małego marzenia. Chciałem dokonać czegoś, co nie udało się wcześniej żadnemu pływakowi. I okazało się to świetną przygodą" - dodał.

 

Phelps do historii przeszedł zdobywając osiem złotych medali podczas igrzysk w Pekinie, osiem lat temu. Cztery lata wcześniej w Atenach sześciokrotnie stał na najwyższym stopniu podium, a w 2012 roku w Londynie czterokrotnie.

 

W Brazylii swoją kolekcję powiększył o pięć złotych krążków. Najlepszy był na 200 m stylem motylkowym i 200 m st. zmiennym, a także z kolegami w sztafetach 4x100 i 4x200 m stylem dowolnym oraz na zakończenie w sobotę 4x100 m stylem zmiennym. Na 100 m stylem motylkowym wywalczył srebro.

 

"To nie jest wyczyn, o którym można powiedzieć, że zdarza się raz na pokolenie. Na jego powtórkę być może będzie trzeba czekać nawet dziesięć pokoleń" - powiedział trener Phelpsa Bob Bowman.

 

Jest najbardziej utytułowanym olimpijczykiem w historii. Łącznie w dorobku ma 28 krążków. Poza tymi z najcenniejszego kruszcu jego kolekcję uzupełniają trzy srebrne i dwa brązowe.

 

"Kiedy wysiadłem z autobusu i szedłem na pływalnię myślałem, że się rozpłaczę. Ostatnia rozgrzewka, ostatnie zakładanie kostiumu, ostatnia prezentacja przed startem. To wszystko było szalone. Czuję się jednak znacznie lepiej niż cztery lata temu. To idealny sposób na zakończenie kariery" - podkreślił.

 

Phelps odejście na sportową emeryturę deklarował już w 2012 roku. Ostatnimi miały być igrzyska w Londynie. Planował rozpoczęcie kariery golfisty, ale szybko zaczął myśleć o powrocie do pływania. Nie był on jednak łatwy. Za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu został zawieszony przez rodzimą federację i nie mógł wystartować w ubiegłorocznych mistrzostwach świata w Kazaniu.

 

Teraz 31-latek na rozbrat ze sportem wydaje się być bardziej przygotowany. Przed igrzyskami został ojcem, a w nadchodzącym czasie planuje ślub.

 

(PAP)