Przewodniczący Parlamentu Europejskiego potępił próbę zamachu stanu w Turcji

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego potępił próbę zamachu stanu w Turcji
PAP/EPA

Zapewnił, że PE wspiera demokrację w Turcji, z uznaniem wypowiedział się o obywatelach tureckich, którzy wyszli na ulice, by bronić demokracji i pokrzyżowali plany puczystów.

 

Schulz przyznał, że próba zamachu stanu w Turcji wymagała sięgnięcia po nadzwyczajne środki w obronie instytucji demokratycznych. Zastrzegł zarazem, że środki te muszą wytrzymać "próbę proporcjonalności i rządów prawa".

 

Przewodniczący PE zwrócił uwagę na liczne wyzwania, wobec których stoi Turcja - wojna w Syrii, zagrożenie terrorystyczne, kryzys uchodźczy, skomplikowana sytuacja gospodarcza. Wskazał, że niektóre z tych wyzwań są próbą także dla Unii Europejskiej. Wyeksponował w tym kontekście znaczenie współpracy, dzielenia się informacjami wywiadowczymi i doświadczeniem dla radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych.

 

"Nasze więzi są mocne i muszą być jeszcze umacniane. Odwracanie się do siebie plecami byłoby tylko ze szkodą dla obywateli po obu stronach" - napisał w oświadczeniu.

 

Poinformował też o gotowości Parlamentu Europejskiego do dochowania warunków porozumienia UE-Turcja z 18 marca, "także w odniesieniu do liberalizacji wizowej, pod warunkiem, że spełnione zostaną wymagane kryteria".

 

W marcu weszło w życie porozumienie między UE a Turcją przewidujące, że wszyscy imigranci, którzy nielegalnie przedostaną się do Grecji, będą odsyłani z powrotem do Turcji. W zamian za ich przyjmowanie UE zgodziła się na odmrożenie rozmów akcesyjnych z Turcją, przekazanie Ankarze łącznie 6 mld euro pomocy oraz zniesienie wiz unijnych dla tureckich obywateli.

Umowa praktycznie całkowicie zahamowała niekontrolowany napływ uchodźców i migrantów przez wschodnią część basenu Morza Śródziemnego do Europy.

 

Wizy dla Turków miały być pierwotnie zniesione od lipca, jednak termin ten przesunięto, ponieważ Turcja nie spełniła jeszcze pięciu z 72 kryteriów liberalizacji wizowej. Chodzi m.in. o przeprowadzenie reformy prawa antyterrorystycznego, które zdaniem UE tworzy pole do nadużyć. Ankara zdecydowanie odrzuca taką możliwość.

 

(PAP)