Na początek: Kazachstan

To będzie pierwszy mecz podopiecznych Adama Nawałki po porażce w rzutach karnych z Portugalią w ćwierćfinale Euro. Kibice mają apetyty na więcej i nikt z nich nie bierze pod uwagi, by Polaków miało zabraknąć na mundialu. Mają jednak przed sobą jeszcze daleką drogę. Pierwszy krok chcą wykonać w Astanie.

 

„Rozpoczynamy nową batalię, eliminacje do MŚ 2018. Jesteśmy po udanym Euro 2016 i chcemy potwierdzić, że robimy postępy. Naszym celem jest awans na mundial w Rosji. W niedzielę spodziewamy się bardzo trudnego spotkania, m.in. ze względu na różnicę czasu i sztuczne boisko. Uważamy, że drużyna Kazachstanu to dobry zespół. To dla nas trudny przeciwnik, który robi postępy” – ocenił selekcjoner.

 

Utrudnieniem może być... nawierzchnia. Dużą uwagę zwrócono bowiem na fakt, że spotkanie rozegrane zostanie na sztucznej trawie.

 

„To dla nas nowość, ale zawodnicy przekazują mi, że to nie będzie miało wpływu na przebieg spotkania. Chcemy kontrolować mecz od samego początku, choć wiemy, że będzie to trudne. Zamierzamy dobrze rozpocząć eliminacje i z takim nastawieniem wyjdziemy na boisko” – zapewnił Nawałka.

 

Odniósł się do tego także trener Kazachów Tałgat Bajsufinow, który w niedzielę obchodzi 48. urodziny.

 

"To najnowocześniejszy stadion w naszym kraju. Na innych obiektach w Kazachstanie jest naturalna nawierzchnia. Jednak stadion w Astanie jest najlepszy w kraju” – zaznaczył.

 

Reprezentacja Polski rozpoczyna eliminacje do mundialu w Rosji mając najwyższą pozycję w rankingu FIFA w grupie E. Biało-czerwoni zajmują obecnie 16. lokatę, a Kazachowie - 96. Obie ekipy zmierzą się także z Danią, Rumunią, Armenią i Czarnogórą.

 

Początek spotkania w Astanie o 18.00 czasu polskiego.

 

(PAP)