Macierewicz chce Patriotów dla polskiej armii. Chcemy kupić osiem zestawów

„W dniu dzisiejszym podpisałem decyzję o wystosowaniu letter of request (zapytania ofertowego – PAP) do rządu Stanów Zjednoczonych i firmy Raytheon w sprawie zamówienia systemu Patriot dla programu Wisła” – powiedział Macierewicz na Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego w Kielcach.

 

Poinformował, że zapytanie dotyczy warunków dostawy ośmiu zestawów – dwóch baterii do roku 2019 oraz sześciu – wyposażonych już w radar 360 stopni - po roku 2020. Macierewicz zaznaczył, że zestawy Patriot, którymi jest zainteresowana strona polska, mają być wyposażone w IBCS – produkowany przez inną amerykańską firmę system zarządzania polem walki, umożliwiający łączenie różnych wyrzutni, radarów i innych środków rozpoznania, który ma się stać standardem w wojskach lądowych USA.

 

Szef MON zastrzegł, że wysłanie zapytania ofertowego nie przesądza o zakupie, dodał, że nie może ujawnić wartości ewentualnego kontraktu.

 

„Niesłychanie korzystne są nie tylko warunki offsetowe, ale przede wszystkim zobowiązanie firmy Raytheon, że co najmniej 50 procent zamówień i produkcji Patriota będzie odbywało się we wskazanych przez stronę polską przedsiębiorstwach polskich” – zaznaczył, przypominając deklarację z lipca br.

 

Komentując decyzję szefa MON, by wystosować formalne zapytanie o ofertę, Mike Nachshen z Raytheon powiedział, że firma będzie nadal wspierać rządy USA i Polski w procedurze Foreign Military Sales, stosowanej przy sprzedaży amerykańskiego uzbrojenia.

 

O rozmowach międzyrządowych w sprawie zestawów Patriot zdecydował w 2015 r. rząd PO-PSL. Według MON o wyborze amerykańskich zestawów Patriot dla systemu obrony powietrznej Polski zdecydowały względy techniczne, przemysłowe, wojskowe i polityczne. Oferta firmy Raytheon została uznana za korzystniejszą niż propozycje złożone przez francuskie konsorcjum Eurosam złożone z tamtejszych oddziałów firm MBDA i Thales, proponujące system SAMP/T. We wcześniejszej fazie postępowania odpadła oferta amerykańsko-niemiecko-włoskiego konsorcjum MEADS International.

 

Pod koniec lutego br. Macierewicz mówił, że w sprawie obrony powietrznej resort nie rezygnuje z żadnej możliwości i że trwają rozmowy także z innymi potencjalnymi dostawcami.

 

(PAP)