KGP: Do Londynu jedzie dwóch polskich policjantów - to efekt ataków na Polaków

KGP: Do Londynu jedzie dwóch polskich policjantów - to efekt ataków na Polaków

Jak wyjaśnił, to doświadczeni funkcjonariusze z Biura Współpracy Międzynarodowej; jeden przez prawie pół roku pełnił służbę w Anglii. "Jeszcze dzisiaj w ambasadzie będą zapoznawać się z sytuacją, od wtorku będą w Harlow do dyspozycji brytyjskich policjantów. Jadą tam nie by przeszkadzać, ale by wesprzeć; czy to asystując przy czynnościach, czy spotkaniu z polskimi społecznościami" - powiedział Ciarka.

 

Na miejscu w Wielkiej Brytanii jest też polski oficer łącznikowy i dwóch polskich policjantów - na co dzień wspierających tamtejszą policję.

 

Pod koniec sierpnia w Harlow zaatakowanych zostało dwóch Polaków. Jeden z nich 40-latek, w wyniku obrażeń zmarł w szpitalu. Zaledwie kilka dni później, w tej samej miejscowości doszło do kolejnego pobicia także dwóch Polaków. Do ataku doszło też w miniony piątek w Leeds w hrabstwie West Yorkshire. Pobił ich gang zakapturzonych nastolatków w wieku od 16 do 18 lat. Jeden z Polaków wymagał interwencji chirurgicznej i założenia szwów.

 

W sprawie incydentów w Harlow dwa śledztwa prowadzi też warszawska prokuratura okręgowa.

 

(PAP)