Rosja. Wybory do Dumy - łatwiejsze dla partii, trudniejsze dla obserwatorów

Rosja. Wybory do Dumy - łatwiejsze dla partii, trudniejsze dla obserwatorów
Fot. PAP/EPA/YURI KOCHETKOV

225 deputowanych do 450-osobowej Dumy wybranych zostanie z list partyjnych, a 225 - w okręgach jednomandatowych. Próg wyborczy dla partii wynosi 5 proc. Podobna ordynacja obowiązywała podczas wyborów w latach 1993, 1995, 1999 i 2003. Od 2007 roku deputowanych do Dumy wybierano tylko spośród kandydatów z list partyjnych i przy podniesionym do 7 proc. progu wyborczym. Wprowadzone w 2005 roku zmiany miały utrudnić antykremlowskiej opozycji drogę do parlamentu.

 

Dokonana wiosną 2012 roku liberalizacja ordynacji - czyli powrót do systemu mieszanego i obniżenie progu wyborczego - była po części odpowiedzią na falę protestów po wyborach parlamentarnych i prezydenckich w latach 2011 i 2012.

 

Z wymogu zbierania podpisów poparcia pod listami wyborczymi zwolnione zostały - obok partii reprezentowanych w obecnej Dumie Państwowej - partie, które mają przedstawicieli w parlamentach lokalnych (w zgromadzeniu ustawodawczym choćby w jednym podmiocie Federacji Rosyjskiej). Takie partie nie musiały też zbierać podpisów, by zarejestrować kandydatów w okręgach jednomandatowych. Natomiast partie nie mające takiej reprezentacji musiały zebrać co najmniej 200 tys. podpisów (maksymalnie 7 tys. podpisów w jednym podmiocie FR), by zarejestrować swą listę lub kandydata.

 

Kandydaci niezależni, zgłaszani przez własne komitety wyborcze, musieli uzyskać poparcie 3 proc. ogólnej liczby wyborców w danym okręgu wyborczym. W okręgach średnia liczba wyborców waha się od około 400 tys. do około 500 tys. Są jednak w Rosji okręgi o wiele mniej i o wiele bardziej liczebne. W dwóch okręgach (obwody autonomiczne: Nieniecki i Czukocki) liczba wyborców nie przekracza 35 tys., a dwa liczą ponad 700 tys. wyborców (Republika Buriacji i obwód astrachański).

 

Niezależna "Nowaja Gazieta" obliczyła, że w jednym z okręgów w Moskwie - Okręgu Centralnym - z ponad 473 tys. wyborców trzeba było zebrać co najmniej 14 212 podpisów.

 

Drogę do udziału większej liczby partii w tegorocznych wyborach otworzyła ustawa o partiach politycznych z 2012 roku ułatwiająca zasady i procedurę rejestracji. Przed 2012 rokiem zarejestrowanych było w Rosji siedem partii politycznych, obecnie - ponad 70. Do zarejestrowania partii wystarczy akces 500 osób (wcześniej - 40 tys.). Decyzję o rejestracji podejmuje organ rządowy - Ministerstwo Sprawiedliwości. Prawo do udziału w wyborach mają tylko partie polityczne; partie nie mogą się łączyć w bloki wyborcze.

 

Przed wyborami zmieniono przepisy dotyczące udziału obserwatorów i dziennikarzy. Wprowadzono limity - każda partia polityczna i każdy kandydat może zgłosić do jednej okręgowej komisji wyborczej nie więcej niż dwóch obserwatorów. Mają oni prawo do prowadzenia obserwacji kolejno po sobie; jedna osoba może być obserwatorem tylko w jednej komisji. Również i dziennikarze muszą się teraz uprzednio akredytować w komisji, a mogą to zrobić tylko dziennikarze zatrudnieni nie później niż dwa miesiące przed ogłoszeniem daty wyborów. Wcześniej z możliwości obecności w lokalu wyborczym przedstawicieli mediów korzystały organizacje prowadzące niezależną obserwację.

 

Trzy ruchy społeczne: Gołos, Sonar i Grażdanin Nabludatiel zapowiedziały niezależny monitoring tegorocznych wyborów. Planują prowadzenie równoległego liczenia głosów, czyli upublicznianie danych z protokołów komisji wyborczych od razu po ich sporządzeniu. Gołos, którego działacze prowadzili monitoring wszystkich poprzednich wyborów, gromadzi dane o naruszeniach podczas kampanii i głosowania ("mapa naruszeń" publikowana w internecie). Przy czym, według portalu RBK, wszystkie trzy ruchy na miesiąc przed wyborami spodziewały się kilkakrotnie mniejszej niż w 2011 roku liczby wolontariuszy-obserwatorów; przyczyna to rozczarowanie wśród zwolenników opozycji i procesy sądowe uczestników protestów z lat 2011-12.

 

Do 7 września Centralna Komisja Wyborcza (CKW) akredytowała 691 obserwatorów międzynarodowych. Kilkudziesięciu obserwatorów długoterminowych i 420 krótkoterminowych wysłało Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (ODIHR); misją kieruje norweski dyplomata Jan Petersen. Swoich obserwatorów mają na wyborach m.in. Zgromadzenie Parlamentarne OBWE, kraje Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP) i Zgromadzenie Parlamentarne WNP.

 

Ogłaszanie sondaży i prognoz wyborczych zabronione jest na pięć dni przed głosowaniem. Nie ma wymogów dotyczących minimalnej frekwencji; w 2011 roku frekwencja wyniosła 60,21 procent.

 

Wstępne wyniki wyborów do Dumy ogłaszane są przez CKW wraz z napływem danych z komisji. Nie później niż dwa tygodnie od dnia głosowania CKW podaje ogólne wyniki wyborów z list partyjnych i w okręgach jednomandatowych, a po trzech tygodniach oficjalnie publikuje pełne dane.

(PAP)