Szef MON: w styczniu pierwsze jednostki NATO w Polsce

Szef MON: w styczniu pierwsze jednostki NATO w Polsce
PAP/Tomasz Gzell

Na szczycie w Warszawie w lipcu przywódcy państw NATO podjęli decyzję o wzmocnieniu wschodniej flanki Sojuszu poprzez rozmieszczenie czterech batalionowych grup bojowych liczących po ok. 1000 żołnierzy w Polsce i krajach bałtyckich. Zostaną one rozmieszczone na zasadzie rotacji. Rozmieszczenie tych sił jest elementem natowskiej strategii odstraszania Rosji. Stany Zjednoczone będą państwem ramowym batalionu w Polsce, Kanada - na Łotwie, Niemcy - na Litwie, a Wielka Brytania - w Estonii.

 

W środę na posiedzeniu sejmowej komisji obrony Macierewicz przedstawił informację nt. rezultatów szczytu NATO.

 

"Z zapowiedzianego sytuowania wojsk zarówno NATO jak i Stanów Zjednoczonych na terenie Polski w kwietniu, nasi sojusznicy zdecydowali o przysłaniu pierwszych jednostek wojskowych już w styczniu. Byłoby to niemożliwe bez wcześniejszego przygotowania miejsc, w których oni mogą stacjonować" - powiedział Macierewicz.

 

W połowie sierpnia dowódca sił lądowych USA w Europie gen. broni Ben Hodges w kwietniu 2017 r. do Polski przybędzie amerykański batalion a prawdopodobnie w lutym rozpocznie się rotacyjna obecność brygady pancernej.

 

Minister obrony ocenił, że główny cel szczytu NATO został osiągnięty dzięki trudnym negocjacjom i skuteczności dyplomatycznej m.in. prezydenta Andrzeja Dudy i szefa MSZ Witolda Waszczykowskiego, którzy - jak wskazał Macierewicz - przeprowadzili dziesiątki rozmów. "Były silne przeciwdziałania mające na celu uniemożliwić stałe stacjonowanie wojsk NATO na terenie Polski. Ta sprawa była przedmiotem trudnych negocjacji" - podkreślił Macierewicz.

 

W ocenie szefa MON ważnym czynnikiem, który przyczynił się do powodzenia szczytu NATO była decyzja polskiego rządu o zwiększeniu wydatków na obronność do 2 proc. PKB. "Był to jeden z kluczowych argumentów na rzecz zgody na takie usytuowanie wojsk NATO na terenie Polski" - ocenił Macierewicz.

 

Jak mówił kolejny ważnym elementem była decyzja rządu o utworzeniu Wojsk Obrony Terytorialnej. WOT maja się stać piątym rodzajem sił zbrojnych, obok Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej i Wojsk Specjalnych. W skład WOT mają wejść rezerwiści i ochotnicy z organizacji paramilitarnych - docelowo ok. 35 tys. żołnierzy. W ciągu kilku lat MON zamierza utworzyć 17 brygad (po jednej w każdym województwie i dwie na Mazowszu).

 

Poza wzmocnieniem wschodniej flanki NATO zdecydowało także o przedłużeniu misji "Resolute Support" w Afganistanie po 2016 roku. Kraje i partnerzy NATO, bez USA, potwierdziły swe zobowiązanie dotyczące wsparcia finansowego sił tego kraju w wys. 1 mld USD rocznie do 2020 r. Siły NATO w Afganistanie w roku 2017 będą utrzymywały się mniej więcej na tym samym poziomie, co w roku 2016, czyli będą liczyły około 12 tys. żołnierzy. Na jesieni członkowie NATO podejmą decyzje co do dokładnych liczb. Misja ma charakter niebojowy. Jej celem jest wsparcie, szkolenie i doradztwo armii afgańskiej.

 

Sojusz uznał, że cyberprzestrzeń jest nową sferą działań operacyjnych, taką jak przestrzeń powietrzna, morze i ląd. Decyzja ta oznaczać ma też lepszą ochronę łączności, misji i operacji prowadzonych przez NATO, które chce prowadzić więcej ćwiczeń w tym zakresie. Sojusznicy NATO zostali także zobowiązani do wzmocnienia swej własnej obrony cybernetycznej oraz wymiany informacji.

 

Ogłoszono wstępną gotowość operacyjną systemu obrony balistycznej przeciwrakietowej Aegis Ashore. To oznacza, że okręty USA stacjonujące w Hiszpanii, radary w Turcji i instalacje przechwytujące w Rumunii są teraz w stanie pracować razem pod dowództwem i kontrolą NATO. W praktyce jest to oficjalne przejęcie przez NATO od USA kontroli nad komponentem systemu obrony przeciwrakietowej, znajdującym się w Rumunii, gdzie zainstalowano baterię pocisków SM-3. Kolejna baza z tymi pociskami powstaje w Polsce, w Redzikowie.

 

NATO zapowiedziało udostępnienie samolotów wczesnego ostrzegania i rozpoznania AWACS koalicji zwalczającej tzw. Państwo Islamskie. Będą one latały nad międzynarodową i turecką przestrzenią powietrzną, obserwując także przestrzeń nad Syrią i Irakiem. NATO chce rozpocząć szkolenia wojsk w Iraku. Do Bagdadu ma się udać zespół przygotowujący tę misję. Mają być kontynuowane szkolenia irackich oficerów w Jordanii. Trwają przygotowania do wsparcia Libii, np. w walce z "Państwem Islamskim".

 

Następny szczyt NATO odbędzie się w 2017 r., w nowej kwaterze głównej w Brukseli.

 

Grzegorz Dyjak

 

(PAP)