Godzina policyjna w Charlotte. Władze boją się zaostrzenia protestów

W czwartek wieczorem czasu lokalnego na ulice Charlotte ponownie wyszły setki ludzi, by protestować przeciwko zastrzeleniu we wtorek przez policję 43-letniego czarnoskórego Keitha Lamonta Scotta.

 

Protesty w Charlotte trwają trzecią noc z rzędu. Wyjątkowo gwałtowny przebiegł miały w środę wieczorem. Policja użyła gazu łzawiącego, gumowych kul i granatów hukowo-błyskowych, aby rozpędzić demonstrantów, którzy plądrowali sklepy i rozbijali witryny.

 

W czwartek zmarł 26-letni mężczyzna, który został postrzelony w głowę podczas protestów poprzedniej nocy. Władze zapewniają, że nie postrzelił go policjant.

 

Wcześniej gubernator stanu Karolina Północna wprowadził w Charlotte stan wyjątkowy i skierował do miasta Gwardię Narodową.

 

(PAP)