Tychy: starcie pseudokibiców z policją

Okolic stadionu piłkarskiego pilnowało blisko czterystu funkcjonariuszy. Nie przeszkodziło to jednak pseudokibicom obu drużyn we wszczęciu zamieszek. Policjanci próbowali rozdzielić agresywne grupy kibiców, a w konsekwencji sami zostali zaatakowani. Musieli użyć armatek wodnych i gazu łzawiącego. Wściekły tłum uspokoił się dopiero po przybyciu oddziałów konnych. W związku ze starciami do aresztu trafiło pięć osób. Cztery z nich usłyszą zarzuty czynnej napaści.