Kerry: USA nie zrezygnują ze starań o pokój w Syrii

Kerry: USA nie zrezygnują ze starań o pokój w Syrii
fot. PAP/EPA

W wystąpieniu na forum think tanku German Marshall Fund Kerry powiedział, że w Syrii ma miejsce "najgorsza katastrofa humanitarna od II wojny światowej". Przyznał, że decyzja o zawieszeniu rozmów z Rosją w sprawie ustanowienia rozejmu w Syrii była niezwykle trudna. Jednak - tłumaczył - Rosja postąpiła "nieodpowiedzialnie i głęboko nierozważnie, wiążąc swoje interesy i reputację" z reżimem prezydenta Syrii Baszara el-Asada, odpowiedzialnym - jak dodał - za torturowanie i mordowanie własnych obywateli.

 

"Przyznajemy ze smutkiem, ale i z wielkim oburzeniem, że Rosja przymyka oko na to, że Asad prowadzi wojnę, używa gazu i zrzuca bomby baryłkowe na własny naród" - powiedział Kerry.

 

"Wydaje się, że zarówno Rosja, jak i reżim syryjski odrzuciły dyplomację i dążą do militarnego rozwiązania konfliktu poprzez ciała zabitych, zbombardowane szpitale i przerażone dzieci" - dodał.

 

"Ktoś, kto poważnie mówi o pokoju, nie zachowuje się tak jak Rosja" - ocenił.

 

"Ale chcę, by było jasne: nie porzucamy syryjskiego narodu, nie rezygnujemy z dążenia do pokoju" - powiedział. Podkreślił, że celem jest rozwiązanie polityczne, a nie militarne.

 

W poniedziałek Departament Stanu USA ogłosił, że zawiesza rozmowy z Rosją mające na celu ustanowienie rozejmu w Syrii. Zarzucił Rosji, że nie wypełniła zobowiązań wynikających z umowy o zawieszeniu broni zawartej 9 września w Genewie.

 

Zdaniem USA Rosja przede wszystkim nie wywiązała się z działań humanitarnych, dostarczenia pomocy do oblężonych miejsc, a także "okazała się niezdolna do zapewnienia", że popierany przez nią syryjski reżim wstrzyma bombardowania pozycji umiarkowanych rebeliantów.

 

W odpowiedzi Rosja uznała, że Stany Zjednoczone starają się na nią przerzucić odpowiedzialność za brak zawieszenia broni.

Uzgodniony 9 września Rozejm w Syrii załamał się 22 września pośród wzajemnych oskarżeń obu stron o jego naruszanie. W szczególności USA zarzucają Rosji bombardowania rebelianckich dzielnic Aleppo, które stało się obecnie główną sceną syryjskiego konfliktu.

 

(PAP)