Ewa Kopacz: kobiety wygrały dziś ze złą zmianą

"Dla polskich kobiet to jest dobry dzień, bo to właśnie kobiety wygrały dzisiaj ze złą zmianą, wygrały dla siebie prawo decydowania o sobie i prawo do wolności" - powiedziała Kopacz na czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie.

 

Według niej, "skoro polskie kobiety mogą wygrywać, to dzisiaj każda grupa społeczna może wygrać swój kawałek wolności". "Ta władza boi się tych, którzy wychodzą na ulicę i boi się ich zdecydowanie bardziej, niż swoich biskupów. Dlatego ten dzisiejszy dzień uważamy za wielkie zwycięstwo polskich kobiet" - podkreśliła była premier.

 

Dziękowała uczestniczkom poniedziałkowego "czarnego protestu". "My, kobiety w polskim parlamencie, dziękujemy tym wszystkim, które o nasze prawa z taką determinacją walczyły na ulicach wielu miast i miasteczek" - oświadczyła Kopacz. "Jesteśmy dumne z polskich kobiet i myślę, że nie przyniosłyśmy też dzisiaj swoją determinacją wstydu polskim kobietom tu, w polskim parlamencie. Dziękujemy wam bardzo serdecznie" - dodała posłanka Platformy.

 

Jej zdaniem, drugą, po odrzuceniu obywatelskiego projektu w sprawie zakazu aborcji, czwartkową informacją jest wycofanie z Sejmu projektu, który zaostrzał przepisy dotyczące zapłodnienia in vitro. "Nie jest zagrożona metoda in vitro. Metoda in vitro, jako taka, będzie obowiązywać" - zaznaczyła Kopacz. Zapowiedziała, że jeśli PO powróci do władzy, wówczas przywróci program refundacji in vitro.

 

Od połowy tego roku metoda in vitro nie jest finansowana przez państwo, po tym jak minister zdrowia Konstanty Radziwiłł unieważnił kolejną edycję programu jej refundacji.

 

Kopacz odniosła się też do czwartkowej zapowiedzi premier Beaty Szydło, która przedstawiła w Sejmie trzy zobowiązania rządu ws ochrony życia. Zapowiedziała, że powstanie program wsparcia dla rodzin wychowujących dzieci niepełnosprawne, środki na jego realizację od 2017 r. mają być zabezpieczone w budżecie; ma być też akcja promująca ochronę życia.

 

"Pani premier próbowała opowiadać, jak bardzo będą pochylać się nad chorymi dziećmi, jak bardzo będą wrażliwi na te dzieci z chorobami genetycznymi. Otóż jest informacja z Ministerstwa Zdrowia, że finansowanie jednej z chorób rzadkich - mukopolisacharydozy typu drugiego zostało wycofane. Czyli rzeczywistość sobie, a deklaracje sobie" - oceniła była szefowa rządu.

 

Kopacz na czwartkowej konferencji prasowej towarzyszyła grupa posłanek PO, m.in. wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, Joanna Mucha, Monika Wielichowska i Beata Małecka-Libera.

 

(PAP)