Kanada: Indianie mają niezależny sąd

Kanada: Indianie mają niezależny sąd

Sędziowie i prokuratorzy zajmują się przestrzeganiem 32 regulacji, które Mohawkowie wprowadzili na terenie Akwesasne, leżącym nad rzeką Św. Wawrzyńca. Jest to liczący ok. 12 tys. mieszkańców rezerwat na pograniczu prowincji Ontario i Quebec; część tego terytorium Mohawków znajduje się po południowej stronie granicy, w amerykańskim stanie Nowy Jork.

 

Tylko sprawy kryminalne będą przekazywane do sądów federalnych. Sąd Indian działa formalnie od kilku tygodni, trafiają do niego sprawy cywilne: od spraw własnościowych, przez handel, po wybory i ochronę środowiska.

 

Choć w tworzeniu swoich regulacji Mohawkowie posługiwali się także tradycją sądów kanadyjskich, wyrok może wyglądać zupełnie inaczej. Jak tłumaczyła w mediach prokurator Bonnie Cole, jeśli np. przed sądem stanie ktoś przyłapany na malowaniu graffiti na ścianach szkoły, a sprawca jest na przykład świetnym graczem lacrosse, to jego wyrokiem może być zobowiązanie do poprowadzenia zajęć lacrosse dla uczniów szkoły. „Nie chodzi więc tylko o penalizację” - mówiła Cole. Prawa Mohawków nie przewidują kar więzienia. Wyrok ma doprowadzić do naprawienia relacji w społeczności.

 

Sędziowie Mohawków nie muszą mieć wykształcenia prawniczego, ale muszą być Indianami, muszą też spełniać szereg wymogów, takich jak dobra reputacja we własnej społeczności. Kandydatów będzie wybierać komisja niezależna od rady plemienia, będą oni przechodzić szkolenie organizowane przez firmę prawniczą, po którym dopiero będą oceniane ich merytoryczne kwalifikacje. Prokuratorzy też nie będą musieli być prawnikami, ale będą musieli mieć wykształcenie lub doświadczenie zawodowe pasujące do tej funkcji. Oskarżeni będą mogli korzystać z pomocy adwokata.

 

Utworzenie niezależnego indiańskiego sądu przygotowywano od dawna i w planie strategicznym "Mohawk Council of Akwesasne" na najbliższe trzy lata poświęcono mu dużo uwagi jako jednemu z elementów stanowiących o wyjątkowości kultury Mohawków.

 

Mohawkowie w swoim strategicznym planie odwołują się do trzech tradycyjnych zasad porządkujących relacje w rodzinie i w pracy: "sken:nen" (pokój), "kanikonriio" (sprawiedliwy umysł) i "kasestensera" (siła). Sa to te same zasady, które obowiązują np. uzdrowicieli praktykujących tradycyjną medycynę indiańską.

 

Jak podawały media, utworzeniem podobnego systemu sądownictwa są zainteresowani też Indianie Cree z Manitoby.

 

Ciekawostką całego przedsięwzięcia jest to, że powstało ono bez nawiązania do przepisów regulujących relacje między państwem a Indianami, a więc odmiennie niż istniejące już sądy dla Indian. Jednak, jak podały media, rozpoczęły się rozmowy Mohawków z władzami prowincji Ontario i Quebec oraz z Ottawą.

 

W Kanadzie istnieje od 1999 roku alternatywny nurt w systemie sądowniczym, dostępny tylko dla Indian, Inuitów i Metysów. To tzw. sądy Gladue. Określenie pochodzi od sprawy rozpatrywanej w 1999 r. przez Sąd Najwyższy Kanady.

 

Była to sprawa Jamie Gladue, która zabiła swojego partnera, podejrzewając go o zdradę. Gladue w chwili popełnienia zabójstwa miała 19 lat. Sąd pierwszej instancji nie wziął pod uwagę indiańskiego pochodzenia kobiety, ponieważ mieszkała w mieście. Sąd apelacyjny Kolumbii Brytyjskiej odrzucił odwołanie od wyroku. Sąd Najwyższy podtrzymał wysokość kary, wskazał jednak, że od 1996 roku kanadyjskie prawo nakazuje brać pod uwagę pochodzenie indiańskie, inuickie i metyskie i zaleca, o ile to tylko możliwe, stosowanie innych kar niż kara więzienia. Ważną częścią wyroku jest określenie, na jakich warunkach przestępca bierze na siebie naprawienie relacji w społeczności.

 

„Sądy Gladue” utworzono próbując zaradzić nieproporcjonalnie wysokiemu odsetkowi więźniów pochodzenia indiańskiego, inuickiego i metyskiego. Te grupy etniczne to ok. 4 proc. kanadyjskiego społeczeństwa, ale w więzieniach stanowią ponad 23 proc. ogółu osadzonych. Przyczyną jest bieda, niedostateczna edukacja, dziedzictwo przymusowych szkół dla Indian, w konsekwencji – alkoholizm i narkomania. Nie bez znaczenia są też rasistowskie postawy części policji.

 

Indiańskie sądy są wyjątkowe. W 2005 roku część społeczności muzułmańskiej w Ontario próbowała doprowadzić do usankcjonowania sądów stosujących szariat, ale wobec protestów, m.in. ze względu na nierównouprawnienie kobiet, wycofano się z tego pomysłu. Społeczności chrześcijańskie i żydowskie w Ontario poparły wprowadzony przez premiera Daltona McGuinty'ego zakaz jakichkolwiek religijnych sądów, w tym – dla sądów rodzinnych. W Quebec parlament przyjął wniosek w sprawie zakazu tworzenia sądów stosujących zasady religii.

 

Anna Lach

 

(PAP)