Morawiecki o CETA: skorzystamy na handlu z Kanadą, poważne zastrzeżenia budzi arbitraż

Morawiecki o CETA: skorzystamy na handlu z Kanadą, poważne zastrzeżenia budzi arbitraż
PAP/Radek Pietruszka

"Jestem bardzo zniuansowanym zwolennikiem CETA. Wszystkie tego rodzaju umowy w oczywisty sposób składają się z części handlowej i z części inwestycyjnej. Zadajmy sobie pytanie: czy Polska skorzystała na handlowej integracji z UE? Każdy przedsiębiorca i 80 proc. społeczeństwa odpowie: tak, zyskaliśmy na tym, że możemy bez przeszkód sprzedawać nasze towary i z mniejszą liczbą przeszkód oferować nasze usługi" - powiedział Morawiecki we wtorek PAP.

I kontynuował: "Analogicznie należy potraktować CETA. Handel z Kanadą Polsce na pewno się opłaci. Ale mam bardzo poważne zastrzeżenia do drugiej części umowy CETA dotyczącej inwestycji. Chodzi zwłaszcza o mechanizmy arbitrażu międzynarodowego i bardzo silną pozycję korporacji w sporach z państwami. Rozmawiałem o tych zastrzeżeniach również z unijną komisarz (ds. handlu - PAP) Cecilią Malmstroem, tutaj nic się nie zmieniło".

Dopytywany o to, czy zgodzi się z opinią, że obecne rozwiązania dotyczące arbitrażu, jakie obowiązują Polskę na mocy dwustronnych układów z USA i Kanadą, są bardziej niekorzystne dla naszego kraju niż zakłada CETA i TTIP, przyznał: "To prawda, że te umowy, które obowiązują dziś, są jeszcze mniej korzystne, jeśli chodzi o arbitraż. W tym sensie nasza sytuacja po przyjęciu CETA się poprawia". "Jednak fakt, że coś jest lepsze od czegoś, co było wcześniej, nie znaczy, że jest dobre" - wskazał.

Morawiecki przyznał też, że uchwała Sejmu ws. CETA to bardzo mocny sygnał, że CETA musi być ratyfikowana większością 2/3 głosów. "Zwracam uwagę, że głosowało za nią nie tylko PiS, ale 3/4 posłów i to daje nam na pewno duże wsparcie" - zaznaczył wicepremier.

 

(PAP)