MŚ w kolarstwie - Peter Sagan obronił tytuł

MŚ w kolarstwie - Peter Sagan obronił tytuł
PAP/EPA/OLIVER WEIKEN

Mimo upału organizatorzy nie zdecydowali się na skrócenie 257-kilometrowej trasy. Kolarze najpierw pokonywali 151-kilometrową pętlę na pustyni na północ od Dauhy, a następnie ponad 100 km na rundach na sztucznej wyspie The Pearl (Perła).

 

Na odcinku pustynnym, gdzie wiał silny boczny wiatr, bardzo mocne tempo podyktowali Belgowie. Peleton rozciągnął się i podzielił na grupy. W pierwszej jechało 26 kolarzy, w tym aż sześciu reprezentantów Belgii, czterech Włochów, Sagan, Cavendish i inni faworyci. Jak się okazało, zapoczątkowana 177 km przed metą akcja była decydująca dla losów wyścigu.

 

W drugiej grupie znalazło się kilku kandydatów do medalu, m.in. Niemcy John Degenkolb i Andre Greipel, Francuz Nacer Bouhanni i Kolumbijczyk Fernando Gaviria, a także Bodnar. Rozpoczął się pościg, ale dystans między grupami nie malał, a przeciwnie - stopniowo rósł.

 

Kolarze z dalszych grup, nie mając już szans doścignięcia czołówki, sukcesywnie schodzili z trasy. Jeszcze zanim czołówka wjechała na rundy na wyspie The Pearl, wycofali się Maciej Paterski, Łukasz Owsian, Karol Domagalski i Adrian Banaszek, a niedługo potem w ich ślady poszedł Łukasz Wiśniowski.

 

Półtorej godziny przed zakończeniem wyścigu było już jasne, że medale podzielą między siebie zawodnicy z 26-osobowej pierwszej grupy. Wciąż mocne tempo dyktowali Belgowie, stawiający na Boonena (dzień wcześniej świętował 36. urodziny) i mistrza olimpijskiego z Rio de Janeiro Grega Van Avermaeta.

 

Na ostatnich metrach najszybszy był jednak Sagan, wyprzedzając dwóch byłych mistrzów świata - Cavendisha (2011) i Boonena (2005).

26-letni zawodnik z Żyliny dołożył kolejne trofeum do bogatej kolekcji, którą tylko w tym roku powiększył m.in. o triumf w jednym z pięciu tzw. pomników kolarskich - Dookoła Flandrii, o trzy zwycięstwa etapowe w Tour de France oraz o pierwszy złoty medal mistrzostw Europy elity.

 

Sagan jest szóstym kolarzem, któremu udało się obronić tęczową koszulkę. Wcześniej zakładali ją rok po roku Belgowie Georges Ronsse (1929), Rik Van Steenbergen (1957) i Rik Van Looy (1961) oraz Włosi Gianni Bugno (1992) i Paolo Bettini (2007).

 

Polskim kolarzom nie udało się zdobyć w Katarze medalu, ale wracają z mistrzostw z wartościowymi wynikami. Czwarte miejsce Bodnara i dziewiąte Katarzyny Pawłowskiej w jeździe indywidualnej na czas to najwyższe lokaty w historii startów Polaków w tej imprezie. Ponadto czwarta była Karolina Perekitko w wyścigu juniorek, a dziesiąty - Alan Banaszek w wyścigu młodzieżowców.

 

(PAP)