Kukiz'15: Projekt budżetu na 2017 r. to budżet antyobywatelski

Kukiz'15: Projekt budżetu na 2017 r. to budżet antyobywatelski
Fot. PAP

Borowska podczas debaty towarzyszącej pierwszemu czytaniu projektu budżetu na przyszły rok zaznaczyła, że "budżet to nie tylko suche liczby, bo te liczby decydują o życiu milionów Polaków".

 

Oceniła, że zaproponowany przez PiS projekt, to "budżet złamanych szans i złamanych obietnic wyborczych, to jest budżet antyobywatelski".

 

Jej zdaniem "grzechami głównymi" projektu są wzrost zadłużenia państwa, marnotrawstwo pieniędzy publicznych i podwyżki podatków.

 

Podkreśliła, że postulatem Kukiz'15 jest zakaz uchwalania budżetu z deficytem. "Tylko w tym roku rząd na obsługę długu, na odsetki wyda 30 mld zł. 30 mld złotych wywalonych w błoto, bo 30 mld zł to więcej niż Polska wydaje na wojsko, to dwa razy więcej niż Polska wydaje na szkolnictwo wyższe i to jest sześć razy więcej niż Polska wydaje na naukę" - dodała.

 

Jej zdaniem o marnotrawstwie publicznych pieniędzy przez obecną ekipę rządową świadczy m.in. przerost zatrudnienia w administracji.

 

"Około 10 mld zł idzie na ZUS i na administrację skarbową. Poborem podatków i wypłatą świadczeń w Polsce zajmuje się ok. 100 tys. urzędników. Młodzi nie wierzą, że kiedykolwiek dostaną emeryturę, więc tutaj należałoby dokonać cieć, np. zlikwidować ZUS, uporządkować emerytury" - przekonywała.

 

Borowska dodała, że w projekcie budżetu zapisane są takie pozycje jak 85 mln zł na Polską Organizację Turystyczną, czyli - zdaniem posłanki - biuro podróży dla urzędników lub 50 mln zł na subwencje dla partii politycznych

 

Jako trzeci "grzech główny" przedstawicielka Kukiz'15 wymieniła podwyżki podatków.

 

"W ciągu jednego roku (2016 r. - PAP) podatki zostały podwyższone pięć razy, zostały wprowadzone nowe podatki. W takim tempie bardzo szybko pobijecie rekord kolegów z PO, którzy podnieśli podatki 21 razy" - zaznaczyła. Przypomniała ponadto, że rząd wprowadził tzw. podatek bankowy i chciał wprowadzić daninę od sklepów wielkopowierzchniowych.

 

Posłanka zwróciła uwagę, że w projekcie na 2017 r. nie przewiduje się podniesienia kwoty wolnej od podatku.

 

"Nielicznym dano 500 zł, a jednocześnie każdemu Polakowi w ciągu roku wyjmuje się blisko 4 tys. zł" - dodała.

 

Borowska przekonywała, że "budżet proobywatelski" - według jej klubu - powinien być przede wszystkim zrównoważony. "Nikt nie ma moralnego prawa, żeby zadłużać kolejne pokolenia, a prawda jest taka, że wszystkie rządy za zadłużenie powinny stanąć przed Trybunałem Stanu" - mówiła.

 

Jej zdaniem konieczna jest też "przejrzystość wydatków, redukcja administracji, niższe podatki, w tym odpodatkowanie pracy". "Polacy są jednym z najbardziej przedsiębiorczych, pracowitych narodów, a od 27 lat jednak utrzymują politycznych nierobów i pasożytów" - argumentowała posłanka.

(PAP)