Zamieszki na Filipinach. Policja zaatakowała demonstrantów

Do zamieszek doszło przed ambasadą Stanów Zjednoczonych. Aktywiści protestowali przeciwko obecności amerykańskich wojsk na filipinach.

 

Demonstranci zniszczyli policyjną ciężarówkę, a budynek ambasady został obrzucony farbą. Funkcjonariusze próbowali rozproszyć tłum. Użyto armatek wodnych i gazu łzawiącego. Doszło do starć. W ruch poszły pałki.

 

Zdaniem policji protest został zorganizowany nielegalnie. Po zamieszkach zatrzymano 21 osób. Kilku demonstrantów zostało rannych.