WTA Finals – Radwańska wygrała z Muguruzą

WTA Finals – Radwańska wygrała z Muguruzą
PAP/EPA/WALLACE WOON

Radwańska na otwarcie występu w kończącej sezon imprezie masters uległa Rosjance Swietłanie Kuzniecowej (8.) 5:7, 6:1, 5:7. Muguruza z kolei przegrała z Czeszką Karoliną Pliskovą (4.) 2:6, 7:6 (7-4), 5:7. Zarówno Polka, jak i Hiszpanka nie wykorzystały piłki meczowej, którą miały w decydującej partii.

 

W środę Kuzniecowa wygrała z Pliskovą 3:6, 6:2, 7:6 (8-6). W związku z tym Muguruza musiała pokonać krakowiankę, by zachować jakiekolwiek szanse na awans do półfinału.

 

Na początku pojedynku obie zawodniczki szybko wygrywały swoje gemy serwisowe. Jako pierwsza przełamanie - przy stanie 2:1 - zaliczyła Radwańska. Później własne podanie nie było atutem żadnej z zawodniczek - w trzech kolejnych gemach kibice obejrzeli "breaki". Hiszpanka doprowadziła do remisu 4:4, a Polka denerwowała się swoimi pomyłkami.

 

Nieco nerwowo zrobiło się w sztabie szkoleniowym trzeciej rakiety świata, gdy Muguruza wyszła na prowadzenie. Podopieczna Tomasza Wiktorowskiego odpowiedziała od razu przełamaniem. Sporo emocji i efektownych wymian przyniósł 12. gem. Radwańska zaczęła od wygrania pojedynku przy siatce. Jej przeciwniczka była punkt od wyrównania, ale sędziowie uznali, że jej zagranie było autowe. Hiszpanka nie zdecydowała się na challenge, choć realizatorzy transmisji pokazali na powtórce, że trafiła wówczas w linię. Gdy po chwili piłkę setową miała wyżej notowana z zawodniczek Muguruza wybroniła się asem. W końcu dopięła swego i doprowadziła do tie-breaka. W nim jednak nie stanowiła żadnego zagrożenia dla obrończyni tytułu.

 

Szósta zawodniczka na liście WTA drugą odsłonę zaczęła od prowadzenia 2:0. Krakowianka odrobiła straty. Hiszpanka tylko przez chwilę jeszcze była w stanie nawiązać walkę. Później seryjnie popełniała błędy, ułatwiając zadanie przeciwniczce. Od stanu 3:3 nie zdołała wygrać gema. Polka z kolei - kontrolując mecz - podejmowała nieraz ryzyko i przeważnie jej uderzenia w pobliżu linii były celne.

 

Spotkanie trwało godzinę i 37 minut. Radwańska zaliczyła 12 niewymuszonych błędów, a jej rywalka o 25 więcej. Polka wygrała cztery z ośmiu pojedynków z Hiszpanką, w tym ich poprzednie spotkanie - półfinał ubiegłorocznej edycji WTA Finals. Muguruza po raz pierwszy próbowała wówczas swoich sił w tym turnieju. Urodzona w Wenezueli zawodniczka w tym roku zdobyła swój pierwszy tytuł wielkoszlemowy - triumfowała we French Open.

 

Krakowianka po raz ósmy startuje w kończącej sezon imprezie masters. W latach 2008-09 zaliczyła po jednym spotkaniu jako rezerwowa. Od 2011 roku co sezon kwalifikuje się do tej imprezy. Jako jedyna spośród aktywnych tenisistek występuje w niej po raz szósty z rzędu.

 

Po środowych spotkaniach w Grupie Białej pewna pierwszego w karierze awansu do półfinału tego turnieju - z pierwszego miejsca - jest Kuzniecowa, a wyeliminowana została Muguruza. Piątkowy mecz między Polką i Pliskovą rozstrzygnie, która z nich znajdzie się w najlepszej "czwórce". Bilans przemawia na korzyść Radwańskiej, która wygrała wszystkie sześć pojedynków z Czeszką bez straty seta.

 

W Grupie Czerwonej, która mecze trzeciej, ostatniej kolejki rozegra w czwartek, znalazły się Niemka polskiego pochodzenia Angelique Kerber (1.), Rumunka Simona Halep (3.), Amerykanka Madison Keys (6.) i Słowaczka Dominika Cibulkova (7.). Do półfinału awansują po dwie najlepsze zawodniczki z obu grup.

 

W tej edycji - tak jak i w poprzednim sezonie w stawce brakuje Sereny Williams. Amerykanka drugi raz z rzędu pożegnała się z wielkoszlemowym US Open w półfinale i tym turniejem zakończyła sezon. Oficjalnie z gry w Singapurze zrezygnowała z powodu przewlekłej kontuzji ramienia.

Wynik meczu Grupy Białej:

 

Agnieszka Radwańska (Polska, 2) - Garbine Muguruza (Hiszpania, 5) 7:6 (7-1), 6:3.

 

(PAP)