PO: Ustawa "Za życiem", to rekompensata PiS dla środowisk pro-life

PO: Ustawa Za życiem, to rekompensata PiS dla środowisk pro-life
Fot. PAP/Tomasz Gzell

Ustawę o wsparciu kobiet w ciąży i rodzin "Za życiem" przewiduje m.in., że z tytułu urodzenia ciężko chorego dziecka przysługiwać będzie jednorazowe świadczenie w wysokości 4 tys. zł. Za przyjęciem ustawy - której projekt złożył rząd - zagłosowało 267 posłów (w tym PiS, PSL, koło WiS oraz większość klubu Kukiz’15). Przeciw było 140 posłów (z PO i Nowoczesnej). Wstrzymało się 21 (w tym 12 z Kukiz’15 oraz koło ED).

 

Marzena Okła-Drewnowicz oceniła piątkowym briefingu, że uchwalona ustawa jest "pewnego rodzaju zadośćuczynieniem organizacjom +pro life+", które - jak przypomniała - przygotowały odrzucony w październiku przez Sejm projekt ustawy wprowadzający całkowity zakaz aborcji. "I chodzi teraz o to, żeby PiS te środowiska jakoś usatysfakcjonowało. Problem polega na tym, że odbywa się to kosztem rodzin z dziećmi niepełnosprawnymi" - dodała posłanka Platformy.

 

Krytykowała przy tym rozwiązanie ustawy zgodnie, z którym świadczenie w wysokości 4 tys. złotych należy się tylko wówczas jeśli niepełnosprawność została wykryta podczas ciąży, albo powstała w trakcie porodu.

 

"My, jako Platforma, oczywiście jesteśmy w stanie poprzeć projekt ustawy, ale projekt, który nie różnicuje dzieci - projekt, na który czekają rodziny z dziećmi niepełnosprawnymi, projekt kompleksowej i systemowej pomocy takim rodzinom" - podkreśliła Okła-Drewnowicz.

 

Magdalena Kochan (PO) przywołała z kolei wyrok TK z 2014 r., w którym za sprzeczne z konstytucją uznane zostało różnicowanie świadczeń w zależności od tego kiedy powstała niepełnosprawność. "Dzisiaj uchwaliliśmy ustawę, w której od daty powstania niepełnosprawności zależy wsparcie 4 tysiącami" - dodała posłanka Platformy.

 

Oceniła przy tym, że niektóre zapisy ustawy "Za życiem" są nieprecyzyjne. "Do końca nie mam odpowiedzi na pytanie, czy jeśli rodzi się dziecko z cukrzycą, albo z poważną wadą serca, jeśli rodzi się dziecko niedowidzące, czy niedosłyszące, to ta pomoc 4 tysięcy je obejmie. Moim zdaniem, czytając wprost artykuły zawarte w tej ustawie, nie" - wskazywała posłanka PO.

 

"To jest nieludzka ustawa, to jest ustawa niekonstytucyjna, to jest ustawa, której w żadnym razie nie możemy zaakceptować" - zaznaczyła Kochan.

 

Ustawa o wsparciu kobiet w ciąży i rodzin "Za życiem" przewiduje m.in., że z tytułu urodzenia się żywego dziecka z ciężkim i nieodwracalnym upośledzeniem albo nieuleczalną chorobą zagrażającą życiu, które powstały w prenatalnym okresie rozwoju dziecka lub w czasie porodu, przysługuje jednorazowe świadczenie w wysokości 4 tys. zł. Przewodnikiem rodzin po systemie wsparcia ma być asystent rodziny, którego zadaniem będzie koordynowanie dostępnej pomocy.

 

Zgodnie z ustawą wsparcie dla rodzin oraz kobiet w ciąży będzie realizowane m.in. przez zapewnienie dostępu do informacji w zakresie rozwiązań wspierających, do diagnostyki prenatalnej oraz poprzez zapewnienie odpowiednich świadczeń opieki zdrowotnej.

 

Ponadto ustawa np. gwarantuje kobietom w ciąży oraz dzieciom z ciężkimi chorobami prawo do korzystania poza kolejnością ze świadczeń opieki zdrowotnej oraz z usług farmaceutycznych udzielanych w aptekach.

 

Zgodnie z ustawą do końca tego roku rząd ma przyjąć program kompleksowego wsparcia dla rodzin "Za życiem", opracowany na podstawie odrębnych przepisów.

(PAP)