Mieszkańcy Hongkongu protestują. Nie chcą chińskiej ingerencji w sprawy regionu

Mimo protestów, komisja parlamentu Chin przyjęła ustawę, zgodnie z którą deputowanymi parlamentu w Hongkongu nie będą mogły zostać osoby, które najpierw nie zadeklarują posłuszeństwa wobec chińskich władz centralnych.

 

Nowe prawo uniemożliwi tym samym wykonywanie mandatu poselskiemu dwóm niezależnym deputowanym, wybranym do Rady Ustawodawczej Hongkongu. Domagają się oni większej niezależności od władz w Pekinie, a podczas zaprzysiężenia zmienili tekst przysięgi, deklarując, że będą bronić "narodu Hongkongu".

 

To nie pierwsze prodemokratyczne demonstracje w Hongkongu. Jesienią 2014 roku miasto przez wiele tygodni było sparaliżowane przez tak zwaną rewolucję parasolek. Pekin jednak nie ustąpił w sprawie reform politycznych