Trump łagodnieje? Prezydent-elekt łagodzi postulaty w pierwszym wywiadzie

Donald Trump nie dostanie prezydenckiej pensji. Reporterka stacji CBS zapytała o to biznesmena w pierwszym wywiadzie, którego udzielił po wyborach.

 

Miliarder dobrowolnie zrezygnował z wynagrodzenia, które wynosi 400 tysięcy dolarów rocznie. Stwierdził, że zadowoli się symbolicznym dolarem.

 

Prezydent-elekt mówił również o swoim programie naprawy Stanów Zjednoczonych. Barwne hasła, które głosił podczas kampanii, nieco straciły na kolorze. Donald Trump uznał, że nie deportuje wszystkich nielegalnych imigrantów. Wydaleni z kraju zostaną jedynie ci, którzy popełnili przestępstwa.

 

Poruszył też kontrowersyjny temat budowy muru na granicy z Meksykiem. Republikanin uznał, że część zapory może stanowić... płot.

 

Podjął też temat Hillary Clinton. Wcześniej zapewniał, że jeśli zostanie prezydentem - jego oponentka wyląduje za kratkami. Podczas wywiadu dał się poznać jednak z innej strony. Wyrażał się w samych superlatywach zarówno o demokratce jak i o obecnym prezydencie.