"Solidarność" bankowców chce wpisania do Kodeksu pracy ochrony przed skutkami stresu

Solidarność bankowców chce wpisania do Kodeksu pracy ochrony przed skutkami stresu
fot. PAP
W petycji zwracają uwagę, że realizacja tego postulatu "osobom zatrudnionym umożliwi dochodzenie swoich roszczeń w przypadku, kiedy wymagania pracy będą zbyt wysokie, a pracodawca nie wprowadzi środków profilaktycznych przed skutkami oddziaływania stresu w miejscu pracy".
 
"Tym samym wnioskujemy o wdrożenie pośrednich lub bezpośrednich przepisów ochronnych przed skutkami stresu zawodowego w Kodeksie pracy i wyrażamy gotowość na udostępnianie projektu postulowanych przez nas zapisów" - głosi petycja, podpisana przez przewodniczącego Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń "S" Alfreda Bujarę.
 
Podczas wtorkowego spotkania związkowców reprezentujących sekretariat przedstawiono poradnik radzenia sobie ze stresem w pracy wydany przez związek przy pomocy Fundacji im. Fryderyka Eberta.
 
Z zawartych w poradniku badań (przeprowadzonych w latach 2014-2015) na reprezentatywnej grupie pracowników banków (1058) wynika m.in., że wśród pracowników sektora bankowego dominującym czynnikiem stresogennym w pracy były: rozszerzanie zakresu odpowiedzialności (65,1 proc. wskazań) i wielozadaniowość na stanowisku pracy (43,1 proc.). Spośród badanych tylko 32 proc. nie odczuwało pogorszenia stanu zdrowia związanego z wykonywaną pracą.
 
Na podobne problemy wskazywali także ankietowani pracownicy handlu, którzy za najbardziej stresogenne czynniki uznali niskie wynagrodzenia (78 proc.), pracę w niedzielę (55 proc.), przeciążenie pracą (42 proc.). Także 43 proc. badanych uznało, że źródłem stresu są dla nich polecenia przełożonych oraz wielozadaniowość na stanowisku pracy.
 
Pracownicy ubezpieczeń, poza niskimi wynagrodzeniami, nadmiarem obowiązków oraz przeciążeniem pracą wskazywali z kolei na zachowania noszące znamiona mobbingu (28,6 proc.). Źródłem stresu były dla nich także rozszerzanie zakresu obowiązków w tym nakładanie innych zadań (58,3 proc. wskazań) oraz obawa przed zwolnieniem i obniżeniem wynagrodzenia.
 
Alfred Bujara podkreślał podczas spotkania, że z badań Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi wynika, że to właśnie branże reprezentowane przez kierowany przez niego sekretariat - pracowników banków, ubezpieczeń i handlu - są "na czele branż stresogennych".
 
"Te nieprawidłowości w sektorze bankowym zaczynają narastać, a wcześniej miały miejsce m.in. w sektorze handlu" - mówił Bujara.
 
Z kolei współautor poradnika Mateusz Warchał mówił, że poradnik to pierwsza tego rodzaju publikacja w Polsce, nie bez powodu opisująca właśnie sektor bankowości, handlu i ubezpieczeń.
 
"Największy problem polega na tym, że do tej pory w Polsce nie wprowadziliśmy żadnej ochrony prawnej przed stresem, pośredniej lub bezpośredniej" - zaznaczył.
 
Jego zdaniem remedium na stres w pracy mógłby być np. zapis prawny, że pracodawca ma obowiązek tworzyć harmonogram pracy ze stosownym wyprzedzeniem.
 
Dodał, że nie chodzi o to, by obciążać dodatkowymi obowiązkami pracodawców. "Muszą oni zrozumieć, że im się to opłaci" - powiedział. 
 
(PAP)