Znaleziono ciało piątego górnika z kopalni "Rudna" w Polkowicach

Powiedział, że te trzy osoby są w wyrobisku obok komory, w której znaleziono pięciu górników. "Niestety wszyscy górnicy, którzy byli na komorze ponieśli śmierć" - mówił. "Mamy nadzieję, że w tym drugim miejscu stworzyły się takie warunki górnicze, co się zdarzało w historii KGHM, że ci górnicy przeżyją" - dodał.

 

Markowski powiedział, że ratownicy odnaleźli ciało piątego górnika. "Tak jak i poprzednich czterech, górnik nie dawał znaków życia, lekarz stwierdził zgon" - powiedział.

 

"W tej chwili mamy jeszcze trzech górników na dole, ratownicy czynią wszystko, by jak najszybciej do nich dotrzeć" - powiedział. Wyjaśnił, że szacunkowa odległość do nich to 10 metrów, ale w bardzo skrajnych warunkach, więc nie wiadomo, ile czasu to zajmie. "Jeśli potwierdzi się to miejsce, to jest szansa, że w miarę szybko dotrzemy do tych górników" - dodał.

 

"Ta komora, na której znaleźliśmy czterech górników, to jest komora maszyn ciężkich wyposażona w sprzęt - maszyny, urządzenia - w związku z tym jednej strony była bardzo trudna akcja z uwagi na to, że ratownicy, górnicy przedzierali się nie tylko przez skałę ale też powiedzmy przez konstrukcję metalowe" - powiedział Markowski.

 

"Jedyną rzeczą która może stanowić utrudnienie, ale może też stanowić szasnę, jest stojąca tam maszyna. Więc jest szansa, że przy tej maszynie odpowiednio ułożyły się bloki skalne, więc być może nie zagniotły górników" - dodał.

 

"Czy górnicy są bezpośrednio przy tej maszynie czy są za, czy przed - takiej wiedzy jeszcze w tej chwili nie mamy" - powiedział Markowski.

 

(PAP)