Putin: Chcemy przyjaciół, ale nie pozwolimy lekceważyć naszych interesów

"Nie chcemy z nikim konfrontacji, nie jest nam ona potrzebna. Nie szukamy i nigdy nie szukaliśmy wrogów. Potrzebni nam są przyjaciele. Jednak nie dopuścimy, by nasze interesy ograniczano, lekceważono" - powiedział Putin.

 

Putin przyznał, że dwa lata temu Rosja zetknęła się z poważnymi wyzwaniami gospodarczymi. Wspomniał o zachodnich sankcjach i powiedział, że stosując je próbowano Rosję zmusić do "lekceważenia jej fundamentalnych interesów narodowych". Zapewnił, że główną przyczyną hamowania gospodarki Rosji są jej problemy wewnętrzne. Wymienił m.in. deficyt nowoczesnych technologii, profesjonalnych kadr i niedostateczną konkurencję.

 

Prezydent Rosji podkreślił, że odnotowano niewielki wzrost produkcji przemysłowej. "Zapewniliśmy stabilność makroekonomiczną, utrzymaliśmy rezerwy finansowe (...), wzrosły rezerwy walutowe banku centralnego - wyliczał. Ocenił, że tegoroczna inflacja nie przewyższy 6 procent. "Niemniej, stabilizacja nie oznacza automatycznego przejścia do trwałego ożywienia" - przyznał.

 

Putin ocenił, że w ostatnich latach Rosja była obiektem presji, z użyciem różnych metod - "mitów o rosyjskiej agresji, propagandzie i ingerencji w wybory" w obcych krajach. Jednak Rosja - zapewnił - jest gotowa wziąć udział w rozwiązywaniu problemów światowych tam, gdzie jej udział jest "stosowny, pożądany i niezbędny".

 

Putin zadeklarował gotowość do współpracy z nową administracją USA; ocenił, że ważna jest normalizacja i rozwijanie stosunków dwustronnych, a także wyraził nadzieję na połączenie wysiłków z Ameryką w walce z terroryzmem. "Współdziałanie Rosji i USA w rozwiązywaniu problemów globalnych i regionalnych odpowiada interesom całego świata. Spoczywa na nas wspólna odpowiedzialność za zapewnienie bezpieczeństwa międzynarodowego" - powiedział.

 

Większa część wystąpienia prezydenta dotyczyła spraw wewnętrznych, w tym edukacji, ochrony zdrowia i ekologii. Putin kilkakrotnie podkreślał znaczenie jedności i konsolidacji społeczeństwa rosyjskiego.

 

Przypomniał, że w przyszłym roku minie 100. rocznica rewolucji lutowej i październikowej, czyli przejęcia władzy w Rosji przez bolszewików. Ocenił, że społeczeństwo rosyjskie potrzebuje "obiektywnej, uczciwej i głębokiej" analizy tych wydarzeń.

 

"Lekcje historii są nam potrzebne przede wszystkim dla pojednania, dla umocnienia zgody społecznej, politycznej i obywatelskiej, którą udało się nam dzisiaj osiągnąć. Niedopuszczalne jest przenoszenie rozdźwięków, gniewu, zaciętości i krzywd z przeszłości do życia dzisiejszego" - powiedział Putin. Jak dodał, niedopuszczalne jest również "spekulowanie we własnych interesach, w tym politycznych, na tragediach, jakie dotknęły praktycznie każdą rodzinę w Rosji, bez względu na to, po której stronie barykady stali wówczas nasi przodkowie".

(PAP)