USA: Nowy szef agencji środowiska nie wierzy w globalne ocieplenie

USA: Nowy szef agencji środowiska nie wierzy w globalne ocieplenie
PAP/EPA

"Zbyt długo EPA wydawała pieniądze podatników na pozostającą poza kontrolą antyenergetyczną agendę, co zniszczyło miliony miejsc pracy jednocześnie osłabiając naszych niesamowitych rolników i wiele innych firm i branż na każdym kroku" - oświadczył Trump, cytowany w komunikacie.

 

Oklahoma to stan produkujący ropę naftową i gaz ziemny. Agencja AP pisze, że swoją działalnością jako prokurator generalny Pruitt wspierał firmy korzystające z energii z paliw kopalnych, czyli emitujące dużo CO2, który - zdaniem większości naukowców - przyczynia się do ocieplenia klimatu na Ziemi. Według Pruitta nie zostało to jednak udowodnione.

 

"Ta debata nie jest rozstrzygnięta - powiedział Pruitt w maju. - Naukowcy wciąż nie porozumieli się co do stopnia i rozmiarów globalnego ocieplenia, a także jego związku z działaniami człowieka" - przypomina brytyjski dziennik "Guardian".

 

Pruitt był także krytykiem samej agencji EPA - pisze AP. Jako prokurator generalny i minister sprawiedliwości Oklahomy wielokrotnie występował na drogę prawną przeciwko agencji, by zablokować federalne normy zmierzające do ograniczenia smogu albo emisji CO2 z elektrowni węglowych.

 

"Pruitt nie tylko zaprzeczał zmianom klimatu, ale także współpracował blisko z przemysłem opartym na paliwach kopalnych, by uczynić ten kraj bardziej zależnym, a nie mniej, od paliw kopalnych" - powiedział senator ze stanu Vermont Bernie Sanders, który konkurował z Hillary Clinton o nominację Demokratów w wyborach do Białego Domu.

 

Agencja Reutera ocenia, że nominacja 48-letniego Pruitta potwierdza, że administracja Trumpa odejdzie od prośrodowiskowej polityki prezydenta Baracka Obamy.

 

(PAP)