Komisja finansów za przyjęciem poprawek PiS do projektu budżetu na 2017 r.

Komisja finansów za przyjęciem poprawek PiS do projektu budżetu na 2017 r.

Komisja rozpatrzyła 111 poprawek, ale poparła przyjęcie przez Sejm tylko wnioski złożone przez PiS. Negatywnie zaopiniowała natomiast wszystkie poprawki posłów opozycji, w tym wniosek o odrzucenie projektu w całości, złożony przez PO i Nowoczesną.

 

Uznanie komisji zyskała poprawka zwiększająca o 1 mln 900 tys. zł wpływy z opłat od wniosków o wszczęcie postępowania antymonopolowego. Pieniądze te miałyby zasilić Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (1 mln 500 tys. zł) oraz rezerwę ogólną (400 tys. zł).

 

Inna pozytywnie zaopiniowana poprawka zmniejsza o 2 mln zł wydatki Kancelarii Sejmu i o 1,5 mln zł Kancelarii Senatu, przeznaczając te środki na zwiększenie rezerwy ogólnej. Zgodnie z inną poprawką rezerwę tę miałoby zasilić też 5 mln zł ze zmniejszenia wydatków majątkowych Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, co przewiduje inna poprawka PiS.

 

Natomiast przeznaczenie dodatkowych pieniędzy na zwiększenie o 1000 etatów w policji przewiduje poprawka do budżetu resortu spraw wewnętrznych. Przesuwa ona 62 mln 600 tys. zł z wydatków na świadczenia pieniężne z zaopatrzenia emerytalnego na wydatki: Centralnego Biura Śledczego (7 mln 520 tys. zł), jednostek terenowych policji (o 3 mln 510 tys. zł), komend wojewódzkich policji (o 6 mln 150 tys. zł) oraz komend powiatowych (45 mln 420 tys. zł).

 

Pozytywnie zaopiniowano też poprawkę zmniejszającą o 3 mln zł wydatki na Komendę Główną Państwowej Straży Pożarnej, z przeznaczeniem tych pieniędzy na ochotnicze straże pożarne.

 

Zgodnie z inną poprawką PiS zwiększone o 11 mln 981 tys. zł miałyby zostać wydatki Instytutu Pamięci Narodowej, kosztem zmniejszenia o tę sumę rezerwy ogólnej. Zmniejszenie o 6 mln zł wielkości rezerwy ogólnej przewiduje też poprawka podwyższająca o tę kwotę wydatki Państwowej Inspekcji Pracy.

 

Uznanie komisji uzyskała też poprawka zmieniająca plan finansowy Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Zakłada ona zwiększenie o 13 proc. funduszu wynagrodzeń w związku z koniecznością utworzenia nowych etatów.

 

We wtorek podczas drugiego czytania projektu budżetu na przyszły rok posłowie opozycji krytykowali m.in. przyjęte przez rząd założenia do przyszłorocznego budżetu zarzucając, że są nierealne.

 

Wiceminister finansów Hanna Majszczyk przekonywała, że zostały one właściwie określone i nie ma potrzeby ich zmian. Zapewniała, że likwidacja szarej strefy oraz zmiany uniemożliwiające nadużycia w VAT zapewnią budżetowi dochody w zakładanej wysokości. Zwracała uwagę, że ekonomiści spodziewają się wyższej inflacji niż założył rząd, a to wskaźnik, który ma kluczowe znaczenie dla dochodów państwa, zwłaszcza z VAT.

 

Zgodnie z porządkiem obrad trwającego właśnie posiedzenia Sejmu głosowanie zgłoszonych w drugim czytaniu poprawek, wniosków mniejszości (poprawek zgłoszonym w pierwszym czytaniu, które nie uzyskały poparcia komisji) i całej ustawy ma odbyć się w najbliższy piątek. Harmonogram prac nad budżetem zakłada, że 23 grudnia ustawa trafi do Senatu, który będzie miał 20 dni (do 12 stycznia 2017 r.) na podjęcie uchwały w sprawie budżetu.

 

17 stycznia sejmowa komisja finansów rozpatrzy ewentualne poprawki Senatu, a podczas posiedzenia plenarnego w dniach 25-27 stycznia zostaną one poddane pod głosowanie. Harmonogram przewiduje, że 31 stycznia 2017 r. budżet zostanie przedłożony prezydentowi do podpisu. Zgodnie z konstytucją będzie miał on na złożenie podpisu siedem dni.

 

Według projektu w 2017 r. dochody budżetu państwa mają wynieść 325 mld 426 mln 102 tys. zł, a wydatki 384 mld 771 mln 602 tys. zł. Maksymalny poziom deficytu ustalono na kwotę nie większą niż 59 mld 345 mln 500 tys. zł.

 

Rząd założył, że w 2017 r. wzrost PKB (w ujęciu realnym) wyniesie 3,6 proc., średnioroczna inflacja - 1,3 proc., nominalny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej - 5,0 proc., wzrost zatrudnienia w gospodarce narodowej - 0,7 proc., a wzrost spożycia prywatnego (w ujęciu nominalnym) - 5,5 proc.

 

Zdaniem rządu projekt spełnia kryteria tzw. stabilizującej reguły wydatkowej oraz deficytu sektora finansów (według metodyki unijnej) – niższego niż 3 proc. PKB. Prognozuje się, że deficyt sektora finansów publicznych wyniesie 2,9 proc. PKB.

(PAP)