W poniedziałek Rzepliński odchodzi z Trybunału Konstytucyjnego

Według polityków PiS, odejście Rzeplińskiego, w połączeniu z nowymi trzema ustawami ws. TK, ustabilizuje sytuację w Trybunale. Politycy opozycji oraz liczne środowiska prawnicze obawiają się, że Trybunał po dokonanych w nim zmianach może się stać narzędziem politycznym w ręku PiS.

 

Po odejściu Rzeplińskiego, w TK będzie siedmiu sędziów TK wybranych przez obecny Sejm. W grudniu ub.r. Sejm wybrał do TK zgłoszonych przez PiS: Julię Przyłębską, Piotra Pszczółkowskiego, Mariusza Muszyńskiego, Lecha Morawskiego i Henryka Ciocha. Trzech ostatnich Rzepliński nie dopuszczał przez ponad rok do orzekania w TK, powołując się na wyroki TK z grudnia ub.r. o tym, że ich miejsca są zajęte przez trzech sędziów wybranych w październiku ub.r. na podstawie prawnej uznanej przez TK za zgodną z konstytucją - Romana Hausera, Krzysztofa Ślebzaka i Andrzeja Jakubeckiego, od których prezydent nie przyjął ślubowania. W kwietniu br. Sejm wybrał do TK kandydata PiS Zbigniewa Jędrzejewskiego, a w ubiegły czwartek - kandydata PiS Warcińskiego.

 

W TK pozostanie ośmioro sędziów wybranych przez Sejmy poprzednich kadencji: Stanisław Biernat (wiceprezes TK; jego kadencja upływa w czerwcu 2017 r.), Leon Kieres (kończy kadencję w 2021 r.), Małgorzata Pyziak-Szafnicka (kończy kadencję w 2020 r.), Stanisław Rymar (kończy kadencję w 2019 r.), Piotr Tuleja (kończy kadencję w 2019 r.), Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz (kończy kadencję w 2019 r.), Andrzej Wróbel (kończy kadencję w 2020 r.) i Marek Zubik (kończy kadencję w 2019 r.).

 

Z inicjatywy PiS uchwalono niedawno trzy ustawy: o organizacji i trybie postępowania przed TK, o statusie sędziów TK oraz - w osobnej ustawie - Przepisy wprowadzające dwie pierwsze ustawy. Przewidują one m.in. włączenie do orzekania w TK sędziów "zaprzysiężonych przez prezydenta", czyli Muszyńskiego, Morawskiego i Ciocha.

 

Od dnia następującego po dniu ogłoszenia ustawy do powołania prezesa TK Trybunałem kieruje sędzia TK, któremu prezydent RP powierzy pełnienie obowiązków prezesa - przewidują Przepisy wprowadzające. Prezydent wybierze go "spośród sędziów Trybunału o najdłuższym stażu pracy w sądownictwie powszechnym lub administracji państwowej szczebla centralnego na stanowiskach związanych ze stosowaniem prawa". Przepis o powołaniu p.o. prezesa krytykowali m.in. posłowie opozycji, Krajowa Rada Sądownictwa i Rzepliński. Argumentowano, że wiceprezesa TK wymienia konstytucja, która nie zna instytucji p.o. prezesa.

 

Ustawa z mocy prawa unieważnia listopadowy wybór trzech sędziów TK - jako kandydatów dziewięciorga sędziów TK, zebranych na Zgromadzeniu Ogólnym TK - na nowego prezesa TK (sędziowie wskazali wtedy prezydentowi: Zubika, Rymara i Tuleję). P.o. prezes w miesiąc od ogłoszenia ustawy przeprowadzałby procedurę przedstawienia przez ZO prezydentowi kandydatów na prezesa TK. Według Przepisów wprowadzających, w tym przypadku nie obowiązywałby generalny zapis ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK, że ZO podejmuje uchwały bezwzględną większością głosów, w obecności co najmniej 2/3 ogólnej liczby sędziów Trybunału (wyboru trzech sędziów jako kandydatów na prezesa dokonało dziewięcioro sędziów ZO - nieobecni byli Pszczółkowski, Przyłębska i Jędrzejewski).

 

Odchodzący prezes Andrzej Rzepliński urodził się w 1949 r. w Ciechanowie. Ukończył prawo na Uniwersytecie Warszawskim. W latach 70. odbył aplikację prokuratorską. W 1975 r. zaczął pracę jako nauczyciel akademicki. W 1978 r. uzyskał tytuł doktora nauk prawnych, a w 1990 r. - doktora habilitowanego. Od 2000 r. jest profesorem zwyczajnym. Od 1991 r. kieruje Katedrą Kryminologii i Polityki Kryminalnej oraz Ośrodkiem Badań Praw Człowieka na Wydziale Stosowanych Nauk Społecznych i Resocjalizacji UW. Wykładał również za granicą. Związany był z Helsińską Fundacją Praw Człowieka. Od 1989 r. do 2008 r. członek Komitetu Helsińskiego w Polsce.

 

W latach 1998-2000 był doradcą prawnym koordynatora ds. służb specjalnych Janusza Pałubickiego, który firmował przygotowany przez Rzeplińskiego projekt ustawy o IPN. Od 2001 do 2005 r. był doradcą pierwszego prezesa IPN Leona Kieresa. Doradzał też komisjom parlamentarnym, współtworzył m.in. konstytucję RP, ustawę lustracyjną. Był też członkiem Komisji Reformy Prawa Karnego przy ministrze sprawiedliwości.

 

Od 1971 do 1981 r. Rzepliński należał do PZPR, z partii usunęły go jej władze w stanie wojennym. Od 1980 do 1989 r. był w NSZZ "Solidarność". Był też m.in. ekspertem Obywatelskiego Centrum Inicjatyw Ustawodawczych NSZZ "Solidarność", w ramach którego przygotował projekt Kodeksu karnego wykonawczego oraz projekt ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Od 1995 do 1996 roku był członkiem Ruchu Stu, jeszcze przed przekształceniem się tego stowarzyszenia w partię polityczną.

 

W 1998 r. Rzepliński kandydował z ramienia Unii Wolności na Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych; do wyboru zabrakło mu dwóch głosów. W lutym 1998 r. przed ponownym głosowaniem, gdy poparcie dla niego wycofał klub AWS, zrezygnował z kandydowania.

 

W 2005 r. Sejm wybrał Rzeplińskiego, który kandydował z PO, na Rzecznika Praw Obywatelskich. Urzędu nie objął, bo nie zatwierdził go Senat i ostatecznie RPO został Janusz Kochanowski. Jako kandydat Rzepliński mówił, że jest przeciwny wszelkiej dyskryminacji, także ze względu na orientację seksualną. Wykluczył jednak możliwość adoptowania dzieci przez pary osób jednej płci. Podkreślał, że zawsze był i jest przeciwnikiem kary śmierci. Rzepliński oceniał, że do jego porażki w Senacie przyczynił się senator Ryszard Jarzembowski (SLD-UP), który przekonał większość senatorów SLD do głosowania przeciwko. Przypominał, że Jarzembowski był zwolennikiem przywrócenia uprawnień kombatanckich byłym funkcjonariuszom UB, a on napisał opinię prawną, w której zdecydowanie sprzeciwił się takim rozwiązaniom. Dał temu wyraz jako sędzia TK, gdy był sprawozdawcą w sprawie ustawy dezubekizacyjnej, którą TK uznał za zgodną z konstytucją.

 

Sejm wybrał Rzeplińskiego - zgłoszonego przez PO - na sędziego TK 18 grudnia 2007 r. Ślubowanie przed prezydentem Lechem Kaczyńskim złożył w styczniu 2008 r. Na funkcję prezesa TK w grudniu 2010 r. powołał go prezydent Bronisław Komorowski.

Rzepliński zapowiadał, że po odejściu z TK wróci do pracy akademickiej.

 

(PAP)