Nowoczesna: Zgromadzenie, w którym nie mogą wziąć udział wszyscy posłowie, to nie obrady Sejmu

Nowoczesna: Zgromadzenie, w którym nie mogą wziąć udział wszyscy posłowie, to nie obrady Sejmu
Fot. PAP/Radek Pietruszka

"Wnioski płynące z tej debaty są jednoznaczne: to, co wydarzyło się od momentu wykluczenia posła opozycji Michała Szczerby z PO nie może być nazywane posiedzeniem, nie może być nazywane obradami polskiego Sejmu" - podkreśliła posłanka.

 

W spotkaniu z Nowoczesną uczestniczyli: prof. Marcin Matczak, dr Tomasz Zalasiński, dr Ryszard Piotrowski, dr hab. Sławomir Patyra, dr Paweł Sadowski, Jerzy Stępień. Notatkę prawną przysłał dr Ryszard Balicki.

 

Gasiuk-Pihowicz zaznaczyła, że z wypowiedzi posła Sławomira Nitrasa (PO) czy Pauliny Henning-Kloski (Nowoczesna) zapisanych w stenogramie z posiedzenia w Sali Kolumnowej istnieją podejrzenia, że część posłów nie była dopuszczona do obrad. "Takiego zgromadzenia, w którym nie mogą wziąć udział wszyscy posłowie Sejmu RP nie można nazwać posiedzeniem Sejmu" - dodała.

 

Gasiuk-Pihowicz oceniła, że zarzutów mówiących o niekonstytucyjności piątkowego posiedzenia jest więcej. Wymieniła m.in. konstytucyjną zasadę jawności posiedzenia realizowaną poprzez obecność mediów, prawidłowość i kwalifikację zastosowaną przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego podczas wykluczenia posła Szczerby z obrad, spełnienie warunku kworum, możliwość składania wniosków formalnych i zadawania pytań przez posłów opozycji a także możliwość głosowania blokowego nad poprawkami do ustawy budżetowej.

 

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński ocenił w środę, że kontynuacja w piątek posiedzenia Sejmu w Sali Kolumnowej była w pełni zgodna z konstytucją i regulaminem Sejmu. Jak wskazał "z uwagi na warunki techniczno-organizacyjne" istniejące w Sali Kolumnowej podjął decyzję "o zarządzeniu głosowania poprzez podniesienie ręki, zgodnie z regulaminem, i obliczanie głosów przez posłów sekretarzy".

 

"Ogłaszałem wyniki głosowania na podstawie przedstawionych protokołów. Uznać zatem należy, że głosowania przeprowadzone zostały w sposób zgodny z art. 188 ust. 3 Regulaminu Sejmu" - podkreślił Kuchciński. "33. posiedzenie Sejmu zostało zakończone, a ustawa budżetowa została uchwalona" - dodał.

 

Marszałek zapewnił, że wszyscy posłowie byli poinformowani o tym, że obrady zostały przeniesione do Sali Kolumnowej. Podkreślił, że także dziennikarze mieli możliwość "obserwowania oraz rejestrowania obrad". "Zapewniony był także przekaz przez kamery sejmowe i transmisja internetowa bezpośrednia. Nie było więc naruszenia jawności obrad gdyż każda ich część była transmitowana i jest możliwa do odtworzenia" - zadeklarował Kuchciński.

 

"Konkluzja jest jednoznaczna - kontynuacja w dniu 16 grudnia 2016 r. posiedzenia Sejmu w Sali Kolumnowej była w pełni zgodna z konstytucją i regulaminem Sejmu" - podkreślił.

 

Od piątku w sali plenarnej Sejmu przebywają posłowie opozycji, którzy rozpoczęli protest wobec wykluczenia z obrad posła PO Michała Szczerby i wobec projektowanych zmian w zasadach pracy dziennikarzy w Sejmie.

 

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński wznowił obrady w Sali Kolumnowej, gdzie przeprowadzono głosowania m.in. nad ustawą budżetową na 2017 r. Wcześniej w tej samej sali odbyło się posiedzenie klubu PiS. Opozycja uważa, że głosowania w Sali Kolumnowej były nielegalne.

(PAP)