Prezydent nie podpisał ustawy o zgromadzeniach. Trafi do Trybunału Konstytucyjnego

Magierowski powiedział, że prezydent w ostatnim czasie wielokrotnie wyrażał swoje wątpliwości co do zapisów tej ustawy.

 

"Konkretne zarzuty dotyczące w przekonaniu prezydenta braku zgodności tej ustawy z konstytucją RP są trzy. Pierwszy z nich dotyczy różnicowania statusu zgromadzeń publicznych, przy zastosowaniu elementu konstrukcyjnego nieprzewidzianego na gruncie konstytucyjnym. Chodzi oczywiście o tzw. zgromadzenia cykliczne, które zostały do tej ustawy wprowadzone" - powiedział.

 

Jak dodał, drugi punkt mówi o wyłączeniu "możliwości zaskarżania przez organizatora zgromadzenia zarządzenia zastępczego wojewody o zakazie zgromadzenia". "Wreszcie trzeci punkt - zakaz odbycia zgromadzeń nakazujący stosowanie nowo ustanowionych przepisów do zdarzeń, które miały miejsce przed ich wejściem w życie. Mówiąc krótko, językiem trochę mniej prawniczym, chodzi o to, że prawo nie powinno działać wstecz. To są trzy główne zarzuty" - powiedział.

 

(PAP)