Akcja służb przeciwko dopalaczom: 23 osoby zatrzymane

W akcji brało udział ponad 1000 funkcjonariuszy policji, służby celnej i pracowników inspekcji sanitarnej, którzy w ostatnich dniach skontrolowali wytypowane punkty handlowe i przeszukali kilkadziesiąt pomieszczeń oraz pojazdów - poinformował w piątek PAP Robert Opas z Komendy Głównej Policji.

 

Jak poinformował, zabezpieczono ponad 2,1 tys. opakowań z dopalaczami, blisko 1 kilogram środków odurzających i substancji psychotropowych a także ponad 10 tys. sztuk papierosów bez akcyzy oraz krajankę tytoniową. W trakcie prowadzonych wspólnych działań funkcjonariusze Służby Celnej zabezpieczyli kilka automatów do gier.

 

"Zatrzymano łącznie 23 osoby, wobec których wszczęto postępowania przygotowawcze i na tę chwilę przedstawiono siedem zarzutów. W sprawie ujawnionych i zabezpieczonych substancji, dla ostatecznej kwalifikacji kluczowa będzie opinia biegłych wskazująca zawartość zabezpieczonych środków" - powiedział Opas.

 

Jak podkreślają eksperci, dopalacze zawierają substancje psychoaktywne, które zagrażają życiu i zdrowiu. Ich produkcja, sprzedaż i reklamowanie jest ustawowo zakazane. "Sprzedawcy tych specyfików za wszelką cenę próbują jednak obejść obowiązujące w tym zakresie przepisy i zakazane substancje oferują w nielegalnej sprzedaży jako produkty kolekcjonerskie czy kadzidła" - powiedział policjant.

 

"Każdy sygnał o miejscach, w których może być prowadzona sprzedaż dopalaczy jest dokładnie sprawdzany, a miejsca, w których może dochodzić do handlu dopalaczami, są systematycznie kontrolowane" - podkreślił Opas.

 

Jak przypomniał, Państwowa Inspekcja Sanitarna prowadzi bezpłatną, całodobową infolinię - 800 060 800. "Pod tym numerem telefonu możemy uzyskać informacje na temat negatywnych skutków zażywania dopalaczy oraz o możliwościach leczenia" - powiedział Opas.

 

"Infolinia jest także przeznaczona dla rodziców, którzy mają obawy, że ich dzieci zażywają dopalacze. Na infolinię można przekazywać także informacje, które mogą ułatwić służbom dotarcie do osób handlujących tymi nielegalnymi substancjami" - dodał.

 

(PAP)