Rosja zamierza wycofać z Morza Śródziemnego lotniskowiec i krążownik atomowy

"Oczekuje się, że w styczniu Admirał Kuzniecow i Piotr Welikij zakończą długodystansowy rejs i powrócą do rodzinnych brzegów" - powiedziało jedno z tych źródeł.

 

15 listopada 2016 roku rosyjskie władze wojskowe poinformowały o pierwszej akcji bojowej lotnictwa pokładowego Admirała Kuzniecowa, które zaatakowało pozycje antyrządowych ugrupowań zbrojnych w Syrii. 3 grudnia lądujący na lotniskowcu myśliwiec Su-33 wpadł do morza wskutek niesprawności liny hamującej, ale pilot zdołał się uratować. W następstwie tego incydentu samoloty pokładowe wycofano do rosyjskiej wojskowej bazy lotniczej Hmejmim koło syryjskiego miasta portowego Latakia.

 

Jeszcze przed rozpoczęciem działań bojowych stacjonujący na lotniskowcu myśliwiec MiG-29 runął 14 listopada w trakcie lotu do morza, a jego pilot bezpiecznie się katapultował. Jak później wyjaśniono, w maszynie skończyło się paliwo zanim załoga okrętu zdążyła zakończyć naprawę niezbędnej do bezpiecznego lądowania liny hamującej, która uległa zerwaniu.

 

29 grudnia minister obrony Rosji Siergiej Szojgu oświadczył w trakcie spotkania z prezydentem Władimirem Putinem, że wraz z obecnym zawieszeniem broni w Syrii zaistniała możliwość zmniejszenia liczebności rosyjskiego zgrupowania wojskowego w tym państwie.

 

Lotniskowcowa grupa uderzeniowa z krążownikiem Piotr Wielikij jako okrętem flagowym wyruszyła z Siewieromorska 15 października ubiegłego roku.

 

(PAP)