Francja: Marine Le Pen chce powrotu francuskiej waluty i ECU

Francja: Marine Le Pen chce powrotu francuskiej waluty i ECU
fot. PAP/EPA

W rozmowie z agencją Reutera Le Pen wyjaśniła, że jeśli wygra wybory, to dług publiczny Francji będzie denominowany w nowej walucie narodowej, co nastąpi po wyjściu kraju ze strefy euro, do czego ona ma zamiar doprowadzić.

 

Jak komentuje agencja, szefowa FN nie wyjaśniła dotąd, w jaki sposób chce przeprowadzić wyjście Francji ze wspólnej strefy walutowej.

 

"ECU istniało obok waluty narodowej. Waluta narodowa współistniejąca z walutą wspólną nie miałaby żadnych konsekwencji dla codziennego życia Francuzów" - powiedziała Le Pen. Jak wyjaśnia Reuters, mówiąc o połączeniu francuskiego pieniądza z ECU chce ona zapewne uspokoić te osoby, które obawiają się, że odejście od euro może źle się odbić na ich emeryturach.

 

ECU było walutą rozliczeniową używaną w latach 1979–98 w Europejskim Systemie Walutowym.

 

Szefowa FN podkreśliła też w rozmowie z Reuterem, że odejście od euro byłoby znaczącym krokiem prowadzącym do odzyskania przez Francję suwerenności. Oceniła ponadto, że może pozyskać wśród krajów strefy euro sojuszników, którzy poprą jej pomysł, ponieważ również inne państwa unijne także przeżywają gospodarcze trudności związane z posiadaniem wspólnej waluty.

 

Gilles Moec, główny ekonomista ds. Europy Banku America Merrill Lynch, powiedział Reuterowi, że pomysł połączenia waluty krajowej z ECU odzwierciedla obawy FN związane z otwartym nawoływaniem do wyjścia Francji ze strefy euro.

 

Nicolas Bay z FN zapowiedział w rozmowie z agencją, że jego partia przystępuje do "drugiej fazy tłumaczenia" tego, jak działałby nowy system monetarny po odrzuceniu unijnej waluty. Nie podał jednak żadnych szczegółów.

 

Ekonomista FN Jean-Richard Sulzer wyjaśnił, że kurs nowej francuskiej waluty byłby usztywniony, ale też "z rzadka" korygowany. Oznajmił również, że w nowym systemie Francuzi mogliby posiadać dwie karty kredytowe - jedną we frankach, a drugą w ECU. "To nie jest skomplikowane, czyż nie?" - dodał.

 

Le Pen powtórzyła dzień wcześniej obietnicę zorganizowania w ciągu pół roku od objęcia władzy referendum w sprawie przyszłości Francji w Unii Europejskiej, po raz kolejny wysuwając postulat "odzyskania przez Francję suwerenności". Opowiedziała się również za zaostrzeniem zasad przyznawania azylu we Francji.

 

Wybory prezydenckie odbędą się we Francji w dwóch turach w kwietniu i maju. Według sondaży Marine Le Pen ma wszelkie szanse przejść do drugiej tury wraz z kandydatem centroprawicowej partii Republikanie Francois Fillonem.

(PAP)