Szef MSWiA: Winni zamieszek w Ełku poniosą odpowiedzialność

Szef MSWiA: Winni zamieszek w Ełku poniosą odpowiedzialność
Fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Minister spraw wewnętrznych i administracji był pytany przez dziennikarzy o przebieg zajść i postawę policji podczas zdarzeń w Ełku, po zabójstwie młodego Polaka. "Policja zachowywała się w sposób stanowczy. Wszyscy ci, którzy dopuścili się zniszczenia mienia, zostali zatrzymani, prokurator postawił im zarzuty a więc to sąd zdecyduje o ukaraniu" - powiedział Błaszczak.

 

Jak podkreślił, nie ma pobłażania dla chuliganów, którzy niszczą mienie. "Wszyscy ci, którzy dopuścili się takich zachowań, poniosą za to odpowiedzialność. Odpowiedzialność poniosą też, ci którzy doprowadzili do zabójstwa obywatela polskiego" - powiedział minister.

 

Przytoczył też dane dotyczące postepowań w sprawach przestępstw z nienawiści. Według policji w 2016 r. na ponad 717 tys. postępowań 765 dotyczyło przestępstw z nienawiści, stanowiąc ok. 1 promil wszystkich postępowań. "To jest o trzy przypadki mniej niż w 2015 roku" - powiedział Błaszczak.

 

Minister był także pytany o ranking rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara, który wskazał największe zagrożenia z punktu widzenia przestrzegania praw człowieka i obywatela w Polsce w 2016 r. Wśród nich wymienił "niedostateczną reakcję państwa na przypadki dyskryminacji i wzrastającą liczbę przestępstw motywowanych uprzedzeniami".

 

"To jest kolejny dowód tego, że rzecznik Bodnar jest bardzo mocno zaangażowany politycznie, że nie kryje swoich poglądów skrajnie lewicowych, żeby nie powiedzieć lewackich" - powiedział szef MSWiA.

 

W jego ocenie zjawisko przestępstw z nienawiści jest niepokojące w krajach Europy Zachodniej. W Niemczech, we Francji mamy do czynienia rzeczywiście z tego rodzaju problemami. Te problemy ta są konsekwencją wielu lat polityki +multi-kulti+, poprawności politycznej i otwarcia granic Niemiec czy Francji na napływ emigrantów z Bliskiego Wschodu czy Afryki Północnej" - powiedział Błaszczak.

 

"Gdyby Polską rządziła koalicja PO-PSL też penie mielibyśmy tego rodzaju problemy. Dlatego, że rząd Ewy Kopacz, łamiąc solidarność Grupy Wyszehradzkiej, zgodził się na przyjęcie do Polski tysięcy emigrantów z Bliskiego Wschodu czy z Afryki Północnej. Ale zmienił się rząd. Rząd PiS nie realizuje tej polityki, którą wdrażała koalicja PO-PSL" - zapewnił Błaszczak.

 

Minister powołał się na dane "Gazety Polskiej" ws. napaści na tle seksualnym "tak zwanych uchodźców" wobec dzieci w Niemczech i Austrii. "W ubiegłym roku było 1 tys. takich przypadków. To pokazuje, z jakimi problemami ma do czynienia zachód Europy. Polska jest krajem bezpiecznym, jest krajem wolnym od tego rodzaju problemów" - mówił.

 

Jego zdaniem, "totalna opozycja", próbuje uderzyć w rząd "ulicą i za granicą". "Uderzenie poprzez ulice się nie udało, nie ma paliwa do tego, a więc jest teraz próba uderzenia poprzez za granicę. Stąd tego rodzaju oskarżenie, tego rodzaju tezy, które są stawiane przez czynnych polityków totalnej opozycji i również przez rzecznika Bodnara, który powinien unikać takich konotacji politycznych. Ale tego nie robi" - zaznaczył szef MSWiA.

 

W noc sylwestrową w Ełku w wyniku awantury w barze z kebabem, doszło do zabójstwa 21-letniego Polaka. Podejrzani to, właściciel baru 41-letni Algierczyk i 26-letni Tunezyjczyk, który tam pracował, zostali aresztowani. Według śledczych między mężczyznami doszło do awantury gdy 21-latek wybiegł z lokalu zabierając dwie butelki coca-coli. Według ustaleń prokuratury Algierczyk miał szarpać i przytrzymywać młodego mężczyznę, a Tunezyjczyk zadawał chłopakowi ciosy nożem. Potem obaj napastnicy wrócili do baru.

 

1 stycznia przed barem doszło do gwałtownych protestów. Zebrało się tam kilkuset mieszkańców, żeby wyrazić sprzeciw wobec zabójstwa i zapalić znicze. W tłumie były też osoby agresywne, które wybiły szyby i niszczyły rzeczy w witrynie lokalu, rzucały petardami, butelkami oraz kamieniami w stronę funkcjonariuszy i radiowozów. W sumie po niedzielnych zamieszkach w Ełku zatrzymano dotąd 30 osób.

 

Także 1 stycznia doszło do próby podpalenia mieszkania, które wynajmował Algierczyk. Sprawę wyjaśnia policja. Rzecznik Praw Obywatelskich podjął z urzędu sprawę zabójstwa i zamieszek skierowanych przeciwko cudzoziemcom w Ełku.

(PAP)