Ruszyła akcja "Bezpieczny autokar – ferie 2017"

Ruszyła akcja Bezpieczny autokar – ferie 2017
PAP/Grzegorz Michałowski

"Będziemy sprawdzali, czy pojazdy, którymi podróżują dzieci są bezpieczne, czy są sprawne technicznie, oraz czy ich kierowcy są trzeźwi i wypoczęci. Skupimy się na sprawdzeniu elementów, które mają bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo, jak układ hamulcowy, kierowniczy, stan opon, oświetlenie" - podkreślił p.o. głównego inspektora transportu drogowego Alvin Gajadhur, który w sobotę uczestniczył w kontrolach ITD w MOP Wiśniowa Góra (Łódzkie) na autostradzie A1.

 

Gajadhur przypomniał, że kierowca autokaru może prowadzić swój pojazd przez maksymalnie 10 godzin dziennie – ale tylko dwa razy w tygodniu, bo w pozostałe dni wolno mu pracować tylko po dziewięć godzin. Po 4,5-godzinnej jeździe kierowca musi zrobić co najmniej 40-minutową przerwę.

 

"Ważne, aby autokary zatrzymywały się na przerwy w miejscach bezpiecznych, a nie na poboczu, gdzie byłoby to niebezpieczne dla podróżujących (...) dzieci. Autokary udają się w tereny górzyste, gdzie zalega śnieg, apelujemy zatem o przestrzeganie przepisów dotyczących prędkości" - zaznaczył.

 

Kontrole będą odbywać się nie tylko na głównych szlakach komunikacyjnych; rodzice i organizatorzy wypoczynku mogą poprosić o sprawdzenie pojazdu przed jego wyjazdem. ITD wyznacza stałe punkty kontroli lub podjeżdża w miejsca odjazdu autokarów.

 

"W czasie ubiegłorocznych ferii sprawdziliśmy 1050 autokarów przewożących dzieci. Nałożyliśmy na kierowców 96 mandatów karnych. Zatrzymaliśmy co prawda 56 dowodów rejestracyjnych, jednak pojazdów, które były w fatalnym stanie technicznym, które nie odjechały z punktu kontrolnego było jedynie 12" - podał Gajadhur.

 

Jak ocenił, w porównaniu do wyników kontroli autobusów podmiejskich i miejskich, autokary turystyczne przewożące dzieci na ferie są w dużo lepszym stanie technicznym. Dowód rejestracyjny zatrzymywany jest średnio podczas co 20. kontroli, natomiast pojazd w fatalnym stanie technicznym trafia się podczas co setnej kontroli.

 

Akcja "Bezpieczny autokar" prowadzona jest od 2003 roku. Zdaniem Gajadhura przez ten okres znacznie poprawiło się bezpieczeństwo przewozu dzieci. „Przewoźnicy są coraz bardziej odpowiedzialni, kierowcy również. Podczas ubiegłorocznych ferii nie zatrzymaliśmy żadnego kierowcy, który prowadziłby pojazd po spożyciu alkoholu" - dodał.

 

Wyjaśnił też, że w przypadku zatrzymania niesprawnego autokaru, to przewoźnik musi zabezpieczyć drugi, sprawny pojazd, co czasem wiąże się z niedogodnościami dla podróżujących, którzy muszą czekać 2-3 godziny.

 

"Przewoźnikom zależy, aby stan techniczny był dobry, bo konkurencja na rynku przewozów jest duża" - zaznaczył.

 

Na terenie MOP Wiśniowa Góra, gdzie odbyła się konferencja prasowa, do godz. 9 skontrolowano pięć autokarów; inspektorzy nie mieli zastrzeżeń do żadnego z nich.

 

"Rodziców i opiekunów z Łódzkiego, którzy chcieliby, aby autokar wiozący ich dzieci został skontrolowany, prosimy o kontakt telefoniczny z Wojewódzkim Inspektoratem Transportu Drogowego w Łodzi bądź z jednym z oddziałów – w Łowiczu, Sieradzu lub Piotrkowie" - poinformował wojewódzki inspektor transportu drogowego w Łodzi Michał Mostowski.

 

Zaapelował też do organizatorów wyjazdów i rodziców, aby już w momencie zamawiania przewozu uprzedzali przewoźnika, że będą wnioskowali o kontrolę ITD. "To zadziała prewencyjnie, bo przewoźnik zadba o stan pojazdu i kondycję kierowcy. Unikniemy też opóźnień przy wyjazdach na ferie" - dodał.

 

(PAP)