Brytyjski rząd ukrył nieudaną próbę rakietową

Brytyjski rząd ukrył nieudaną próbę rakietową
PAP/EPA

Według źródeł "Sunday Timesa" w brytyjskim wojsku nieuzbrojony pocisk został wystrzelony z pokładu HMS Vengeance - jednego z czterech okrętów podwodnych wchodzących w skład systemu odstraszania nuklearnego Trident - w kierunku zachodniego wybrzeża Afryki Północnej, ale w wyniku usterki znacząco zboczył z kursu.

 

Dokładna przyczyna awarii systemu naprowadzającego pozostaje tajna, ale cytowany przez gazetę anonimowy przedstawiciel sił zbrojnych ocenił, że pocisk mógł zmienić kierunek w stronę wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych.

 

"Incydent wywołał ogromną panikę na najwyższym poziomie rządowej i wojskowej hierarchii; pierwszy test militarny naszego systemu odstraszania nuklearnego od czterech lat skończył się fatalną porażką" - dodało źródło.

 

Ze względu na koszty takiego testu (ok. 17 mln funtów) brytyjskie wojsko przeprowadziło w ostatnich kilkunastu latach zaledwie pięć prób systemu Trident: w 2000, 2005, 2009, 2012 i 2016 roku.

 

"Sunday Times" zwraca uwagę, że choć do nieudanego testu doszło w czerwcu ubiegłego roku, gdy premierem Wielkiej Brytanii był jeszcze David Cameron, to kiedy zaledwie kilka tygodni później w parlamencie doszło do kluczowego głosowania parlamentarnego w sprawie przedłużenia funkcjonowania systemu Trident na czele rządu stała już Theresa May.

 

Zapytana przez BBC, czy wiedziała o nieudanym teście i czy ukryła go przed opinią publiczną, May czterokrotnie uniknęła jednoznacznej odpowiedzi. "Mam absolutne zaufanie do naszych pocisków nuklearnych. Moje przemówienie w Izbie Gmin dotyczyło tylko i wyłącznie tego, czy powinniśmy przedłużyć działanie tego programu" - powiedziała.

 

Brytyjski parlament zagłosował w lipcu za wnioskiem, udzielając poparcia propozycji przedłużenia wartego 31 mld funtów programu nuklearnego.

 

Po ujawnieniu informacji o nieudanej próbie rakietowej przez "Sunday Timesa" opozycyjni politycy Partii Pracy i Szkockiej Partii Narodowej wezwali w niedzielę rząd do stworzenia niezależnej komisji, która miałaby zbadać przyczyny usterki, a także do udzielenia parlamentowi krótkiej informacji w tej sprawie przez ministra obrony Michaela Fallona.

 

Premier Szkocji Nicola Sturgeon oceniła awarię za "niezwykle poważną" i napisała na Twitterze, że "rząd (w Londynie) powinien w pełni wyjaśnić to, do czego doszło, kto, co i kiedy wiedział, a także dlaczego Izba Gmin nie została poinformowana".

 

Szef Partii Pracy Jeremy Corbyn podkreślił w rozmowie z telewizją Sky News, że konieczna jest "poważna dyskusja o tym dość katastrofalnym błędzie".

 

System Trident składa się z czterech stacjonujących na stałe w Szkocji okrętów podwodnych klasy Vanguard, z których każdy ma na pokładzie osiem rakiet uzbrojonych w głowice nuklearne o zasięgu do 12 tys. kilometrów. W każdym momencie przynajmniej jedna z łodzi znajduje się na patrolu, stanowiąc realną groźbę odpowiedzi nuklearnej w razie ataku na Wielką Brytanię.

 

Na pokładzie każdego z okrętów znajduje się list od aktualnego szefa rządu Wielkiej Brytanii z instrukcjami, co należy zrobić w razie ataku na Londyn i zniszczenia brytyjskiego parlamentu, kancelarii premiera na Downing Street 10 i braku łączności z przedstawicielami władzy.

 

W październiku Wielka Brytania zainaugurowała program budowy nowych atomowych okrętów podwodnych, które mają zastąpić obecne okręty Vanguard w roli nosicieli rakiet balistycznych Trident i utrzymać w ten sposób dotychczasowy potencjał odstraszania nuklearnego. Pierwszy nowy okręt podwodny z serii określanej na razie jako Successor (Następca) ma wejść do służby krótko po roku 2030.

 

Wielka Brytania jest jednym z dziewięciu krajów posiadających broń nuklearną, obok Stanów Zjednoczonych, Rosji, Francji, Chin, Indii, Pakistanu, Izraela i Korei Północnej.

 

Z Londynu Jakub Krupa

 

(PAP)