Petru proponuje wspólne posiedzenie klubów Nowoczesnej i PO

Petru proponuje wspólne posiedzenie klubów Nowoczesnej i PO
Fot. PAP/Paweł Supernak

Na czwartkowej konferencji prasowej Petru poinformował, że zaproponował również powołanie zespołu koordynacyjnego. Chodzi o to - podkreślił - by Nowoczesna wspólnie z PO w sprawach "fundamentalnych dla funkcjonowania parlamentu podejmowały skoordynowane działania".

 

W liście do szefa klubu PO - który Petru opublikował na Twitterze - szef Nowoczesnej napisał m.in., że od początku tej kadencji jesteśmy świadkami i adresatami stojących "w sprzeczności z zasadami prawa, regulaminem Sejmu i zasadami etycznymi działań marszałka Sejmu i parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości".

 

"Łamanie Regulaminu Sejmu, uniemożliwienie pracy posłom, a także chaos związany z odwołaniem szefa Straży Marszałkowskiej budzą nasz głęboki sprzeciw, a także potrzebę działania" - napisał Petru.

 

Wyraził też przekonanie, że "skoordynowane działania posłów Nowoczesnej i Platformy Obywatelskiej ułatwią efektywne sprzeciwianie się łamaniu zasad praworządności w Sejmie". "W związku z tym zwracam się z propozycją zorganizowania wspólnego posiedzenia klubów poselskich Nowoczesnej i Platformy Obywatelskiej" - napisał Petru.

 

Celem spotkania ma być powołanie zespołu koordynującego działania w obronie praworządności, dbałości o dobre imię Sejmu oraz zasad parlamentaryzmu.

 

Petru stwierdził w czwartek ponadto, że podtrzymuje swoją wcześniejszą propozycję dla PO dotyczącą wyborów samorządowych. "Abyśmy zawarli swego rodzaju porozumienie z Platformą polegające na tym, że w drugiej turze popieramy się nawzajem" - powiedział szef Nowoczesnej.

 

Jeśli - dodał - np. do drugiej tury wyborów prezydenta danego miasta dostanie się kandydat Nowoczesnej, to PO będzie go popierała, a jeśli przejdzie kandydat Platformy, to będzie mógł liczyć na poparcie Nowoczesnej.

 

"W ten sposób nie pozwolimy na to, by PiS przejął samorządy. Wydaje mi się ważne, by tego typu porozumienia przed wyborami zostały zawarte" - powiedział Petru.

(PAP)